11 czerwca 2014

Lady Gaga była mężczyzną - czyli co warto przeczytać w czerwcu


W końcu udało mi się przygotować dla was prasówkę z prawdziwego zdarzenia, czyli przegląd prasy z czerwca, głównie modowej. Na pewno polecę wam czerwcowy numer Wysokich Obcasów, który warto przeczytać od deski do deski, dla tych, których nie interesują nie tylko trendy w modzie, ale i moda jako sztuka, oraz łączenie mody z biznesem i historia mody polecam wiosenne wydanie Fashion Magazine, w którym znajdziecie kilka świetnych i konkretnych tekstów, ponadto fantastyczne sesje zdjęciowe. Niestety Harper’s Bazaar nie zachwyca w tym miesiącu poziomem artykułów, jednak jest masa zdjęć i inspiracji.



Wysokie obcasy Extra (nr 4, czerwiec 2014) - jak zawsze oferują nam dużo świetnie napisanych i ciekawych artykułów, o kobietach, o sztuce, o modzie, o życiu, oraz duża dawka kobiecej energii, o odwadze i byciu kobietą, której mężczyzna, choć przydatny do szczęścia, wcale nie jest do niego konieczny.


„Yves Saint Laurent: Nienawidzę mody” – za sprawą filmu Jalila Lasperta, który jest obecnie w kinach, jest o YSL bardzo głośno, jego historię opowiada również Iza Klementowska. Pokazuje zdolnego, uwikłanego w swoje emocje i zaburzenia człowieka, geniusza mody, również na tle burzliwego związku z Pierrem Berge. Klementowska opowiada historię Yves’a od dzieciństwa, aż do śmierci w 2008 roku, nie pomijać żadnych faktów sprawnie lawiruje między wydarzeniami z jego życia i uczuciami, których tak naprawdę jesteśmy w stanie się tylko domyślać.

Fragment:

"Ale Pierre z trudem znosi huśtawki nastrojów Yves’a i ciągi alkohol- narkotyki- antydepresanty. Kłócą się, co wpędza YSL w jeszcze większą depresję. Czuje się podwójnie samotny. Pierre w końcu wyprowadza się z domu, ale pozostaje w firmie. Wciąż się widują. „Nie porzuciłem Yves’a dla kogoś innego, lecz dla siebie samego, by ratować siebie. Yves zaczął żyć życiem autodestruktywnym, nie chciałem być tego świadkiem” - powie Pierre.


„Znajomy znajomego powiedział” Grzegorz Giedrys pokazuje, szuka źródeł powstawania legend miejskich. Dilerzy rozdają narkotyki pod szkołami dzieciom, w barach z chińszczyzną podają psy, Lady Gaga była kiedyś mężczyzną, czarnym bmw jeździ diabeł i porywa dzieci, a Marilyn Mason wyciął sobie dwa żebry, żeby móc samemu siebie zaspokajać – kto z nas nie słyszał takich i podobnych historii? Dlaczego powstają i dlaczego w nie wierzymy?

Fragment:

Na studiach koleżanka z filozofii opowiedziała mi o studentach, którzy podczas imprezy wyrzucili kolegę z szóstego piętra w kartonowym pudle z napisem „Misja na Marsa”. Przyjechała policja, pogotowie, afera na całego. W pokoju, gdzie imprezowali, stało drugie pudło – napis na nim informował: „Misja ratunkowa”, a w środku siedział upalony w trupa astronauta amator. Z ostatnich lat pamiętam kilka podobnych opowieści’’.


„Ważna lekcja: Nie zastanawiaj się na konsekwencjami” – Mariusz Sepioło rozmawia z Sonią Dragą, założycielką wydawnictwa o tej samej nazwie, o książkach, byciu wydawcą i intuicji do autorów, o tym, co czytają Polacy i sukcesie tego, że w ogóle czytamy, a jak już sięgam po książkę, to czego w niej szukamy?

Fragment:

„-Co czytamy?

-To, co odrywa nas od rzeczywistości. Mnie to zastanawia, bo nasza codzienność już nie jest szara. Jesteśmy wolni, ale też codziennie tkwimy w gonitwie, mamy tak mało czasu, że jeśli po coś sięgamy, to po coś lekkiego, odrealnionego, dającego rozrywkę. Nie czytamy dobrej literatury, bo ciągle jesteśmy na dorobku, nie mamy na nią czasu. Ale nie powinniśmy się na to oburzać”.

„Udaję, że słucham i robię swoje” – Marta Urzędowska rozmawia z Afgankami – Fawzią Koofi i Bakht Bibi Rahim, lekarką i szefową parlamentarnej komisji ds. kobiet, praw człowieka i społeczeństwa , które opowiadają o sytuacji kobiet w Afganistanie, a jest to obraz zły, kobiety uzależnione od mężczyzn, które w większości przypadków uważają je za swoją własność. Czytając ten wywiad, zastanowiłam się, jaki sens ma dąsanie się o głupie przepuszczanie kobiet w drzwiach, które tak oburza feministki, kiedy kobiety w krajach muzułmańskich umierają bite przez mężów tyranów?

Fragment:

„Moja mama nie miała się z czego cieszyć[…] poród był trudny, była w fatalnym stanie. Rodzina ledwo ją odratowała; lekarza, ani pielęgniarki przy niej nie było. O mnie wszyscy zapomnieli – ktoś owinął mnie w szmatę i położył, gdzie popadnie, ponoć w pełnym słońcu. Cudem nie umarłam. Prawda jest taka, że dziewczynka w Afganistanie, nigdy nie dostanie tyle miłości i uwagi co chłopiec.”








Harper’s Bazaar (nr 06) czerwiec 2014 – ekskluzywny magazyn o modzie jak zawsze proponuje nam dużo inspiracji i zdjęć, zarówno z wybiegów, jak i ulic, przegląd trendów, jednak co do artykułów, to jestem rozczarowana. HB na ogół ma świetne artykuły, jednak w tym numerze na uwagę zasługują dwa:


„Wspinaczka”
– wywiad z Andrzejem Sewerynem, aktorem niemal kultowym w Polsce, cenionym za granicą. Rafał Sławoń rozmawia o roli króla Leara, którą obecnie aktor odgrywa w Teatrze Polskim, o budowaniu postaci i konfrontacji sztuki ze współczesną widownią.

Fragment:

"-Co trzeba zmodyfikować w dramacie, który miał premierę ponad 400 lat temu, żeby był strawny dla dzisiejszej publiczności?

-Nic.[…] Pan użył słowa „strawne” w tym kontekście powiedziałbym, że możliwości trawienia widza są ogromne, ale jeżeli ograniczymy je tylko do tego, co widzi wokół siebie i w telewizji to – przepraszam za określenie – dojdzie do zatwardzenia.


„Piękna w każdym wieku” – trzy aktorki, Robin Wright, Vanessa Redgrave i Lauren Bacall, wywiad i dwa felietony, wszystkie doskonałe teksty o nas kobietach, poza dążeniami do ideału, o kobietach, takimi, jakimi jesteśmy, o tym, co dla nas ważne, jakie błędy popełniamy, czego się boimy, o tym, że każda kobieta jest piękna, niezależnie od metryki. Aktorami tekstów są kolejno- Rita Wilson, Ludwika Włodek i Ewelina Dziewiela.

Fragment:

„- Ben ma 34 lata, ty 48. Co myślisz o byciu w związku z młodszym facetem? Robi się z tego wielką sprawę.
-To naprawdę przykre, że ludzie się tak na tym skupiają , bo gdyby było odwrotnie, gdyby to starszy mężczyzna związał się z młodszą kobietą, większość z nich nawet nie mrugnęłaby okiem”.



Fashion Magazine wiosna 2014 – co prawda już w czerwcu powinien się ukazać numer kwartalnika na lato, ale na pewno wiosenne wydanie jeszcze znajdziecie w kioskach i salonach prasowych, warto, ponieważ Fas hion Magazine to jedno z najlepszych wydawnictw o modzie, gdzie możemy przeczytać naprawdę rzeczowe teksty na ten temat, bez sztampowego zachwytu wszystkim.



„Artysta czy profesjonalista?” – Olga Naścier pisze o tym, jak kształci się przyszłych projektantów w naszym kraju, o tym, że nastawieni na bycie artystami, często nie radzą sobie potem z marką, jako biznesem, czymś, co trzeba zareklamować i sprzedać.

Fragment:

„Taką samą pułapką jest odcinanie się od myślenia o rynku, o konsumencie – tłumaczone wyższością antykomercyjnego artysty. Nie ta dziedzina. Moja codzienna praca z modą z wyższej półki (Armani) absolutnie zaprzecza dualizmowi artyzm-komercja. Profesjonalizmem jest umiejętność korzystania z zasobów twórczych na rzecz tworzenia pięknych i wartościowych produktów, składających się na całościową wizję brandu”.


„Projektantom dziękujemy” – tekst, w którym Michał Zaczyński uświadamia nam, że o ile w krajach zachodnich moda jest traktowana jako część kultury i jest dużo grantów na przedsięwzięcia z nią związane, to w Polsce projektant sam boryka się z założeniem własnej marki i utrzymaniem jej.

Fragment:

Polskie firmy odzieżowe także mają młodych projektantów, tam, gdzie nie powinny. Jeśli zatrudniają, to za tragicznie niskie stawki. Ale nie mają tez takich potrzeb kadrowych. Zresztą nie mają też-jak się okazuje – potrzeb patronowania imprezom dla projektantów. Nie fundują nagród, nie organizują własnych konkursów, nie dorzucają się do takich imprez finansowo, choć teoretycznie to im powinno na tym zależeć najbardziej. Ba, sieciówki i bogate firmy – w przeciwieństwie do tych na Zachodzie – nie wykorzystują talentu młodych ludzi, choćby dla poprawienia własnego wizerunku ‘’.



„Jak oni się ubierają” – czyli krótki przegląd tego, jak ubierają się ci, którzy tworzą trendy, projektanci znanych światowych marek z najwyższej półki paradoksalnie, do mody, którą tworzą i jej zmienności w swoim stylu są konsekwentni.

Fragment:

„Sam projektant niczego szczególnego nie wniósł do historii mody, a już zwłaszcza do marki Chanel, której od lat jest sprytnym zarządcą. „Lagerfeld to produkt świata mody: mit, który pożarł samego człowieka” – uważa Givhan, pierwsza (i jedyna do tej pory) dziennikarka mody, która w tej dziedzinie otrzymała Pulitzera[…] Bez względu jednak na ocenę marketingowej machiny, jaką stał się wizerunek Lagerfelda, trzeba przyznać, że kreator pozostaje swojemu wyglądowi wierny od lat. Nie różniąc się pod tym względem od znakomitej większości uznanych projektantów”.






19 komentarzy:

  1. Wysokie czytam, reszty nie. Artykuł o tych Afgankach był wstrząsający

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okropnie, to, co muszą przechodzić przez niektóre tam kobiety jest jakąś paranoja

      Usuń
  2. Nie czytam żadnej z tych, ja uwielbiam Glamour i avanti oraz od kilku dni avanteen.

    ja-kontra-ja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo cenię sobie Wysokie Obcasy, uwielbiam ten magazyn.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się w 100%, ja czytam Wysokie chyba już z 10 lat, od czasów podlotka:)

      Usuń
  4. Ja już mam Harper's Bazaar, jak wpadnie wolna chwila to zabieram się za czytanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak się czasem zwlekam, aż wychodzi nowy numer i leżą mi dwa zaległe:)

      Usuń
  5. Nie czytam zadnej z tych gazet, nie przepadam za prasa, jedyna gazeta jaka czasem kupuje to cosmopolitan, chociaz za kazdym razem sie zalamuje czytajac te bzdury xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam Wysokie Obcasy, świetne artykuły

      Usuń
  6. Amazing pics!
    New post up on my blog, check it out if you Have time and let me know your opinion!
    XOXO
    Ylenia

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam Harper's Bazaar<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, mimo, że ten numer jest słaby

      Usuń
  8. oj mam spore zaległości w prasie... Kate na okładce HB sprawia , że muszę go mieć:):P:D sesese...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okładka jest świetna, zresztą HB ma wszystkie okładki świetne

      Usuń
  9. nie czytam takich pierdół

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zgadzam się, aby któraś z tych gazet była pierdołą, ponieważ ich poziom jest wysoki, a artykuły o modzie w HB, czy Fashion Magazine to najwyższa półka w naszym kraju. Nie każdy musi się tym interesować, jednak nazywanie takiej prasy pierdołami jest niesprawiedliwe i bezpodstawne

      Usuń
  10. O tak!! Wysokie Obcasy

    pozdrawiam!
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  11. widzę, że nie tylko ja uwielbiam WO:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Spam jest notorycznie ignoruje
Kara