05 lipca 2014

Ikona mody? Czyli o tym jak królowa kiczu stała się stylowa


Czytałam ostatnio w Elle całkiem fajny artykuł na temat Victorii Beckham, która z kiczowatej Push zmieniła się w prawdziwą ikonę mody, założyła swoją markę, pod której szyldem sprzedaje kobietom za niemałe pieniądze sprawdzoną klasykę. Rzeczywiście projekty Victorii są doskonale skomponowane, proste, funkcjonalne i eleganckie, jednak czy na tym polega bycie ikoną mody.

Na przejściu z ciemnej strony mocy (implanty, tipsy, buty na platformach i mini) do sprawdzonej i bezpiecznej klasyki? Jeżeli tak, to miliony kobiet na świecie powinny być ikonami. Według mnie ikona mody powinna wznosić do niej coś więcej, jakąś świeżość, coś nowego lub coś, co jest na tyle charakterystyczne, że właśnie z tą osobą nam się kojarzy.

Nowy styl Victorii podoba mi się, nawet bardzo, zresztą mało rzeczy wyglądałoby gorzej od jej poprzedniego imagu, jednak to wszystko już było i do mody nie wnosi nic, poza nową marką sygnowaną znanym nazwiskiem. Cóż jest popyt, niech sobie dom mody VB działa, przecież nikt jej tego nie zabroni.

A może po prostu wszystko, co miało znaczenie dla mody już zostało do niej wniesione przez Coco Chanel, Schiaparelli, Yves Saint Laurenta czy Balenciage? A teraz pozostaje nam tylko wtórność i odkrycia w zakresie haute couture, które zachwycają nas na wybiegach i ekskluzywnych after party?

Oczywiście, że nie! Największym wkładem do mody, obecnie jest eklektyzm, chyba jeszcze nigdy tak nie mieszano styli (świadomie) zakładamy sneakery do eleganckich spódnic i zabawne T-shirty do szpilek. Pierwszy raz sportowe buty do letnich garniturów pokazał na wybiegu Marc Jacobs, obecne trend ten propagują Prada i Tony Hilfiger, a Victoria hołduje bezpiecznej klasyce, którą i tak założą miliony. Mam nadzieję(wątłe, ale jednak), że potencjał pani Beckham, jest większy, że z czasem się rozwinie i pokaże coś naprawdę ciekawego. Klasyka jest piękna, sprawdzona, bezpieczna i ujmująca, ale na pewno nie ciekawa.

PS. Stylizacja, gdzie każdy element jest z innej beczki, sportowa bluza, efekt ostatniej wizyty w Housie pt "Chodź zobaczymy co jest, zimno mi", jest najlepszym dowodem, że ulubione ubrania kupuje się nieplanowane, spódnica prezent, która dojrzewała w szafie i dodatki dobrze już wam znane.

Miłego weekendu!










16 komentarzy:

  1. Fajna spódniczka i bluza! Podoba mi się ten zestaw :-) Ostatnio czytałam w ELLE artykuł o Victorii i też uważam, że przeszła wielką przemianę w dobrą stronę :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam jak gwiazda Vicky zaczynała mocniej błyszczeć. Nikt nie wiedział czego się spodziewać, niektórzy pukali się w czoło mówiąc o jej zapędach do projektowania. No, a teraz? Mamy ikonę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, ale dla mnie to żadna ikona:(

      Usuń
  3. I just found your blog and I'd like to say, that is amazing! You have awesome design, beautiful photos and interesting posts!

    Would you like to follow each other with GFC? Let me now in my blog)

    Blue and Birds (click)

    Mary Rigby

    OdpowiedzUsuń
  4. Oby jak najmniej takich ikon jak Victoria, kto wie może niedługo Britney Spears będzie tego typu "ikoną".
    Bluza bardzo fajna, ciekawie wygląda ze spódnicą.
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby nie, Britney brakuje czegoś takiego jak stylu (kicz nie jest żadnym stylem)

      Usuń
  5. Podoba mi się Twoje połączenie. Sama staram się odchodzić od schematów, ale nie jest to dla mnie łatwe. Bardzo ładnie Ci w tym zestawieniu :) co do Victorii, to jakoś nie mogę się do niej przekonać. Nie chodzi mi tutaj o kolekcję, a o jej osobę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się Twoje połączenie. Sama staram się odchodzić od schematów, ale nie jest to dla mnie łatwe. Bardzo ładnie Ci w tym zestawieniu :) co do Victorii, to jakoś nie mogę się do niej przekonać. Nie chodzi mi tutaj o kolekcję, a o jej osobę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje:) Niestety tak jest, gdyby nie nazwisko, jej marka byłaby jedną z wielu.

      Usuń
  7. Jak dowiedziałam się o zamiarach Victorii o zostaniu projektantką, trochę się przestraszyłam, chyba każdy pamięta jej nieudane kreacje i stylizacje zarówno z czasów Spice Girl, jak i potem, jej debiut mnie zaszokował, na szczęście w pozytywny sposób. Klasyka jest bezpieczna, a stary gust Push bardzo niebezpieczny, niech więc przy niej pozostanie, nie jest to nic odkrywczego, ale bynajmniej da się w tym chodzić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze powiedziane, stary styl Victorii był bardzo niebezpieczny:)

      Usuń
  8. Świetna bluza, jest jeszcze w Housie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnio widziałam, w Kielcach, w innych miastach nie mam pojęcia

      Usuń
  9. Szczerze mówiąc, to Victoria zawdzięcza swój styl innym ludziom. Nie jest ona niczym innym, jak produktem wypromowanym na grubych pieniądzach, tylko po to, by tak naprawdę miała się czym zająć. Mogę się założyć, że jej projekty też nie są do końca jej. Ale cóż... taki świat "szołbiznesu" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W to, czy są jej, czy nie nawet nie chce mi się wnikać, jednak co do reszty się zgadzam, no ale cóż, to Beckhamowie...

      Usuń

Dziękuję za komentarze.
Spam jest notorycznie ignoruje
Kara