02 sierpnia 2016

Szukając oryginalności w fabryce klonów





























"Zapisz mnie tu i teraz, niech pozostanie chociaż jeden dowód na to, że żyłam, istniałam, a nie spalałam się tylko wiecznie."

Zdjęcia powstały pewnego zimowego dnia, zapewne gdzieś w okolicy świąt, o czym świadczy obecność lampek choinkowych (choć te wisiały u mnie do Wielkanocy, zatem mogło być to i wczesną wiosną), bez wcześniejszego przygotowania. Po prostu uznałam, że potrzebuję zdjęć w nieco surowym klimacie, a że nie miałam żadnego konkretnego pomysłu, wykorzystałam lampki, które poprzez zastosowanie różnych ustawień mogą wyczarować milion różnych efektów.

Korzystałam ze standardowego obiektywu 18-55 i ustawień manualnych, w zasadzie każde ze zdjęć ma inne ustawienie przesłony i czasu naświetlania, ale o zdjęciach i ich robieniu, rozpiszę się kiedy indziej, tymczasem Was zostawiam z #efektami zabaw aparatem.























5 komentarzy:

  1. Poczułam świąteczny klimat ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że bawisz się fotografią.
    Nawet Ciekawie Ci to wychodzi :)

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. No i udało Ci się znaleźć :) Bardzo ciekawe zdjęcia, dziękuję za delikatne przebudzenie ;) Pozdrawiam serdecznie, Lumpola
    http://lumpola-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Straszne podoba mi się klimat zdjęć!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Spam jest notorycznie ignoruje
Kara