Po co blogi modowe? Kiedyś znalazłam taki wpis na fb, że to wszystko co my tutaj robimy( mam na myśli blogi modowe) jest nie potrzebne, bo niby kto chce oglądać jak się kto ubiera? Ja chce! Lubię to i inspiruje mnie to, ponadto prowadzenie bloga modowego nie wygląda tak prosto, jakby ktoś mógł się spodziewać (mówię przynajmniej o moim blogu) Nie wystarczy po prostu zarzucić coś na siebie i cyknąć kilka fotek, nawet zdjęcia wymagają poprawek, czasem wchodzenia w ekstremalne miejsca, itp. Oprócz tego ja sama publikując artykuły o polskich markach w ramach serii Alfabet mody wysyłam do projektantów setki mejli o udostępnienie informacji i zdjęć, samo napisanie artykułu, poprawki, uzgodnieni ostatecznej wersji z projektantem itd- cała ta praca zajmuje czasem na prawdę wiele godzin. Nie nikt mi za to nie płaci, nic z tego nie mam poza własną satysfakcją i uznaniem innych osób z blogosfery. Ale to nie istotne, bowiem czasem, kiedy dostaję mejla, lub nawet komentarz, że komuś mój blog bardzo się podoba i obserwuje go- wtedy rozpiętości mojego uśmiechu nie idzie zmierzyć- między innymi po to są blogi o modzie, dla przyjemności i żeby dzielić się własną pasją.
Ale też są opozycją do czasopism o modzie, gdzie modelki są niemal idealne, pracuje nad sesjami masa stylistów, fryzjerów, kosmetyczek, oświetleniowców i fotografów i nikt nie zadaje pytań- po co czasopisma o modzie? Tam sesje są naprawdę dopracowane, a efekty nie rzadko sztuczne, lub co najmniej tendencyjne, przecież nie wszystkie mamy po 180 cm wzrostu i wymiary 90-60-90, po to są blogi o modzie, żeby pokazać normalnych, niedoskonałych ludzi, którzy też kochają modę, i chcą mieć w nią jakiś wkład, razem z kilkoma kilogramami więcej, włosami,których nie da się ujarzmić, czy niefotogenicznym wyrazem twarzy ( :D :D oczywiście, że mówię o sobie)
A więc moje koleżanki blogerki i koledzy blogerzy (to chyba poprawna forma?) kiedy ktoś zapyta was, po co ten cały blog nie bójcie się odpowiedzieć - BO MOGĘ I CHCĘ! BO MAM PASJĘ I NIE BOJE SIĘ JĄ DZIELIĆ Z INNYMI!