Jeżeli
pamiętacie, byłam bardzo
zawiedziona listopadowymi numerami gazet, które czytam. Ten miesiąc pod tym,
względem był o niebo lepszy. Chociaż nie do końca, ponieważ na przykład grudniowy numer Elle jest
słaby,artykuły były miałkie i pozbawione emocji,wywiady jakby niedokończone i beznamiętne, taki sam był poprzedni i tak samo nic nie wniósł do mojego życia ,
dlatego zrezygnuję z prenumerowania go, trudno. Czytam tylko to., co mnie inspiruje i w jakiś sposób pobudza, niestety Elle przestało spełniać te kryteria.