Pokazywanie postów oznaczonych etykietą new yorker. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą new yorker. Pokaż wszystkie posty
23 stycznia 2014
In the shadow
Lud skuł ziemię i wszystko ponad nią, mroźne powietrze rysuje twarz, usilnie próbując wedrzeć się przez ściśnięte powieki do przekrwionych białek. Wędruję po bezdrożach wzdłuż lasów, oddalając się od miasta z betonu. Nigdzie żywej duszy.
Horyzont przecinają tylko stare, opustoszałe hale, kiedyś tętniące rytmem pracy, dziś zmrożone ciszą dosłownie.
Kocham nieużytki, stare zakłady i fabryczne hale, wędrując po nich, nasączam je ciepłym oddechem, za pomocą światła opowiadam ich historię na nowo.
Ostatnio pozwoliłam sobie, dać się uwieść braciom Wachowskim. „Matrix”, po raz pierwszy obejrzałam jeszcze w podstawówce, ponad dziesięć lat temu, sto lat świetlnych stąd. Ten film zmienił w moim życiu wszystko i zarazem nic, otworzył moje oczy szerzej i gdy obejrzałam go ponownie, wywarł na mnie takie samo, mocne wrażenie. Znów nie mogłam spać, rozbudzonej głowy nie uspokoił papierosowy dym tańczący dookoła wielkiej ćmy.
Właściwie nawiązuje do „Matrixa”, między innymi za sprawą zdjęć. Wachowscy większość scen poprowadzili przez stare nieużytki, pełne obdrapanych ścian i odpadającego tynku, mrocznie zacienionych brakiem słońca. Klimat niektórych ujęć jest nie do opowiedzenia. Mocno działa na wyobraźnie, moją rozbudził, w mrozie zaczęłam szukać takich miejsc, z pomocą przyszedł mi M. Jesteście ciekawi efektów? Oto one:
PS Z powodu problemów z przetwarzaniem zdjęć prze blogger, kilka niestety nie ujrzało światła dziennego, ponieważ wyglądały inaczej niż w rzeczywistości (czyt. fatalnie), z tego samego powodu 3 zdjęcie jest trochę rozmazane, na kompie wyświetla mi się z normalną ostrością. Nie powiem, zebym z tego stanu rzeczy była zadowolona, jestem wręcz mega wku***na, ale po cztrech godzinach walki zwątpiłam :(
Subskrybuj:
Posty (Atom)