Przeglądając blogi, nasunęła mi się taka refleksja na ich temat, przynajmniej tych z polskiej blogosfery, że przez te kilka lat, od powstania tych pierwszych zmieniło się wszystko. Od wyglądu stron, po sposób pisania.
Biorąc na tapetę, na przykład blogi modowe, kiedyś nazywane szafiarskimi, pierwsze szafiarki wrzucały zdjęcia robione telefonem (a wtedy o smartfonach jeszcze nikt nie słyszał) często kiepskiej jakości, pokazywały te same ubrania po kilka razy, w różnych kombinacjach. Dziś sesje z niektórych blogów dorównują swoją jakością i siłą wyrazu tym z najlepszych kampanii reklamowych (no może trochę tam mniej photo shopa), współpracują z profesjonalnymi fotografami, a zdjęcia robione są lustrzankami.
Grafika i cały loyaout przypominają fachowe strony i serwisy www. Czy przez to jesteśmy mniej prawdziwi, w blogach jest więcej autokreacji, a mniej nas?
Kiedyś byliśmy ludźmi prowadzącymi blogi, dziś jesteśmy blogerami.
