photo moda_zps80a088f8.jpg  photo art_zps34be7ee8.jpg  photo bookkopia_zps859ae36a.jpg  photo Beznazwy1kopia_zps00c4458c.jpg  photo tekstykopia_zpsd32a1574.jpg  photo dom_zps47b17e93.jpg  photo lifestyle_zpsb46220d1.jpg  photo bkopia_zpsd98d996f.jpg  photo Beznbsptytu1420ukopia_zps2bc89d34.jpg

 

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dres new yorker. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dres new yorker. Pokaż wszystkie posty

27 marca 2014

torn in of tails


Niby wiosna, niby dni są coraz dłuższe, jednak nie na tyle długie, aby pozałatwiać wszystko to, co chcę, wiszę na kompie do 2, po kilku takich wieczorach (?) usypiam razem z Tymonem, w pełnym rynsztunku (czytaj ubraniu) bo stwierdziłam, że jak już pójdzie spać, to jeszcze coś tam zrobię i nie przebrałam się w piżamę.

11 marca 2014

Black dres not dress



Takiej obsuwy w moim blogowym życiu nie było już od dawna, ale jak już wspomniałam we wcześniejszym poście, choroba zmiotła mnie zupełnie, dopiero dziś czuję się już lepiej, ok, w porównaniu do zeszłego tygodnia czuję się wręcz świetnie. Jak już dopada mnie jakieś choróbsko, najchętniej zwalczyłabym je jakimiś domowymi sposobami, czyli bańki, trzy dni w łóżku, a wszystko suto podlewane mlekiem z masłem i czosnkiem (tak wiem, za dobre nie jest, ale swoje robi), jednak, praca i syn zupełnie uniemożliwiły mi jakiekolwiek leżenie w łóżku, poza spaniem w nocy, jak więc wyglądało moje leczenie się?