Motywem przewodnim jest kolor, wszędzie. Top, bransoletki, buty, manicure, a nawet make-up w nim toną, pierwsze wrażenie po przeczytaniu to- czy taki kolorowy miszmasz ma prawo bytu poza granica kiczu, moim zdaniem tak, a sekretem jest spódnica, beżowa, basic, tak, że kolory wesoło tańczą wokół niej, zresztą to moje zdanie, a wy co na ten temat sądzicie?
Ponieważ sa balony stawiałam na kolorowe, bardzo intensywne zdjęcia, ale że czas na nie znalazłam przed zachodem, kolor nieco się nie chciał uchwycić, więc postawiłam na przygaszone, nieco nostalgiczne barwy, trochę jak z obrazów Maneta, zresztą co tu się rozpisywać, zobaczcie sami!