Stylizacja ta jest nawiązaniem do jesiennej
kolekcji Burberry Prorsum, Bailey zainspirował się bohemą skupioną
wokół pisarki Virginii Woolf, filozofowie i artyści
spotykali się w Bloomsbury, barwne, kwieciste nadruki zadomowiły się na torebkach,
butach, paskach chustach, sukienkach i płaszczach, jest to jedna z lepszych
kolekcji tego sezonu, mimo że bardzo niepraktyczna. Jednak jak
wiemy, w modzie nie o praktyczne zastosowanie chodzi,
ja jednak jestem zmarzluchem i nie zamierzam chodzić w płaszczach z cieniutkiej
bawełny nawet jesienią. Jednak inspiracja nie musi być bezpośrednia, duży
wełniany trencz pełni dzisiaj rolę płaszcza, w zasadzie jest nawet tak samo
ciepły a piękne printy przemyciłam na dużej jedwabnej
chuście. Do tak ciekawej góry wybrałam jednolity czarny dół.