photo moda_zps80a088f8.jpg  photo art_zps34be7ee8.jpg  photo bookkopia_zps859ae36a.jpg  photo Beznazwy1kopia_zps00c4458c.jpg  photo tekstykopia_zpsd32a1574.jpg  photo dom_zps47b17e93.jpg  photo lifestyle_zpsb46220d1.jpg  photo bkopia_zpsd98d996f.jpg  photo Beznbsptytu1420ukopia_zps2bc89d34.jpg

 

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą outfit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą outfit. Pokaż wszystkie posty

06 stycznia 2015

Ciepły odcień zimy

Zawsze zima mimowolnie kojarzyła mi się ze swetrem, jednak sweter wcale nie musi być grubym i bezkształtnym kawałkiem materiału, w którym ginie cała sylwetka. Jednak nie wyobrażam sobie dopasowanego swetra, uwielbiam ich luźne kształty, które można dowolnie podwinąć, włożyć za spodnie czy opuścić na ramię. Poszukiwałam swetra o grubym splocie, w kolorze wina, znalazłam jednak gładki, z szerokim dekoltem w kształcie golfu, który można opuścić na ramię, w kolorze rudym. Połączyłam go z lakierowaną, krótką spódnicą w kształcie litery A, do tego trochę błyszczącej biżuterii, wielka wełniana czapa w kolorze burgundowym i mamy ciepły zestaw na mroźne dni.

28 grudnia 2014

Lady in red is lazy

Święta minęły powolnie, leniwie i nieco męcząco. Nie ugotowałam góry jedzenia i nie narzekam na niestrawność czy przejedzenie i zupełnie nie rozumiem polskiej mentalności bazującej na najadaniu się i leżeniu w łóżku przez dwa dni, a potem ubolewanie nad dolegliwościami układu pokarmowego i dodatkowych kilogramach, ale jak wiemy, Polak zjeść dobrze (i dużo, a najczęściej za dużo), taka tradycja.

16 grudnia 2014

Jakbym mieszkała w Bloomsbory

Stylizacja ta jest nawiązaniem do jesiennej kolekcji Burberry Prorsum, Bailey zainspirował się bohemą skupioną wokół pisarki Virginii Woolf, filozofowie i artyści spotykali się w Bloomsbury, barwne, kwieciste nadruki zadomowiły się na torebkach, butach, paskach chustach, sukienkach i płaszczach, jest to jedna z lepszych kolekcji tego sezonu, mimo że bardzo niepraktyczna. Jednak jak wiemy, w modzie nie o praktyczne zastosowanie chodzi, ja jednak jestem zmarzluchem i nie zamierzam chodzić w płaszczach z cieniutkiej bawełny nawet jesienią. Jednak inspiracja nie musi być bezpośrednia, duży wełniany trencz pełni dzisiaj rolę płaszcza, w zasadzie jest nawet tak samo ciepły a piękne printy przemyciłam na dużej jedwabnej chuście. Do tak ciekawej góry wybrałam jednolity czarny dół.

12 grudnia 2014

And I will come back to you then again

Skrajnie minimalistyczny krój tej sukienki, z którego zresztą słynie Mohito od razu wpadł mi w oko, jednak nie byłam do końca przekonana, czy na pewno odnajdzie się w mojej szafie. O jej zakupie zadecydował suwak. Można ją rozsunąć na całej długości i mianować kamizelką, co zwiększy możliwość jej zastosowań, jak na razie są trzy, można ją nosić jako sukienkę, tunikę i właśnie jako kamizelkę, jednak nietypowa, przed kolano, zastanawiałam się, z czym będę ją nosić, zaintrygowała mnie i skradła serce, a co najlepsze, cały czas inspiruje.

09 grudnia 2014

Trend na grudzień - kardigan, jak go nosić?

Długi kardigan chodził za mną od dawna, jednak jesienią chęć posiadania go zamieniła się w potrzebę. Miał być z ciepłej wełny, długi, nawet za kolana, szary lub czarny, tak przynajmniej go sobie wyobrażałam. Rzeczywistość nie wiele odbiegła od moich wyobrażeń, kardigan jest beżowy, wykonany z miękkiej wełny, wykończony ściągaczami i jest moim ulubionym swetrem, zarówno wtedy jak zostaje w domu, jak i wtedy, kiedy z niego wychodzę i wam też polecam go na jesienne chłody. Przygotowałam dla was kilka propozycji, jak można nosić kardigan.

07 grudnia 2014

Black hole of the saturday night

Czerń sprawdza się zawsze, to po nią najczęściej sięgam w sobotę wieczorem, Nie ważne gdzie się wybierasz, nie ma miejsca by czerń była nieodpowiednia. W wersji do klubu wybrałam czarną sukienkę z transparentnymi wstawkami z Bershki i sportowe dodatki. Czapka doskonale zwróci uwagę innych a wygodne buty doskonale sprawdzają się do tańczenia i biegania od baru do baru do rana.


25 listopada 2014

The dark side of the day


Mam szczęście, przez to, że pracuję w domu, mogę ubierać się do pracy, jak chcę, nazywam ten przywilej self-codem. W zasadzie mogłabym nawet się, nie ubierać, tylko siadać przed komputer w piżamie, ale zupełnie sobie tego nie wyobrażam. Strojenie się rano jest moim codziennym rytuałem, którym zaczynam cały dzień. Lubię być dobrze ubrana, nawet jak jedyną osobą, która na mnie patrzy, jestem ja sama.