Rozmyślam sobie o polskiej sztuce, o sztuce na świecie, o
wszystkich jej rodzajach, od muzyki, po sztuki wizualne i doszłam do wniosku,
że w naszym kraju jeszcze istnieje takie przekonanie, moim zdaniem błędne, że
artysta ma do spełnienia w życiu misję, której celu w zasadzie nikt, poza nim i
może kilkoma krytykami nie rozumie. Artysta ma być artystą, broń boże
biznesmenem, jednak za co ma żyć artysta, skoro on nic innego poza tworzeniem
sztuki nie umie, a jeżeli zaczyna na niej zarabiać od razu jest deklasyfikowany z wielkiego artysty do
mniejszego, komercyjnego, nie artysty-rzemieślnika.
