Święta minęły powolnie, leniwie i nieco męcząco. Nie ugotowałam góry jedzenia i nie narzekam na niestrawność czy przejedzenie i zupełnie nie rozumiem polskiej mentalności bazującej na najadaniu się i leżeniu w łóżku przez dwa dni, a potem ubolewanie nad dolegliwościami układu pokarmowego i dodatkowych kilogramach, ale jak wiemy, Polak zjeść dobrze (i dużo, a najczęściej za dużo), taka tradycja.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą red dress. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą red dress. Pokaż wszystkie posty
28 grudnia 2014
13 czerwca 2014
Artysta żyje z powietrza
Rozmyślam sobie o polskiej sztuce, o sztuce na świecie, o
wszystkich jej rodzajach, od muzyki, po sztuki wizualne i doszłam do wniosku,
że w naszym kraju jeszcze istnieje takie przekonanie, moim zdaniem błędne, że
artysta ma do spełnienia w życiu misję, której celu w zasadzie nikt, poza nim i
może kilkoma krytykami nie rozumie. Artysta ma być artystą, broń boże
biznesmenem, jednak za co ma żyć artysta, skoro on nic innego poza tworzeniem
sztuki nie umie, a jeżeli zaczyna na niej zarabiać od razu jest deklasyfikowany z wielkiego artysty do
mniejszego, komercyjnego, nie artysty-rzemieślnika.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

