Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
20 czerwca 2015
14 marca 2015
07 marca 2015
11 grudnia 2014
Składam się z ciągłych powtórzeń – smuty i melancholia, czyli wszystko, co kocham w Arturze Rojku na jednej płycie
Artur Rojek zawsze będzie kojarzony z
Myslovitz, czy tego chce, czy nie, ale trudno oderwać się od czegoś, z czym
spędziło się 20 lat. Zawsze lubiłam Myslovitz, nostalgię i te arcysmutne
ballady, jednak solowa płyta Artura Rojka – Składam się z samych powtórzeń –
jest inna, zresztą muzyk sam przyznał, że chciał pójść w innym kierunku, jakim?
10 grudnia 2014
Nie mam się w co ubrać – książka, która została zhejtowana tylko dlatego, że napisała ją blogerka.
Karolina Gliniecka, znana jako autorka bloga Charlize Mystery napisała książkę, o modzie rzecz
jasna, w sieci pojawiła się lawina hejtów,
mimo że książka nie trafiła jeszcze do księgarni. Przecież wiadomo, że książka,
którą napisała blogerka, w
dodatku modowa musi być chujowa i tu mam dla Was
niespodziankę – ta książka mało tego, że wcale nie jest kiepska, jest na złość
zawistnikom niezła.
Wiem, bo przeczytałam, od deski do deski i zaraz
podzielę się szerszą opinią na jej temat.
27 listopada 2014
Nivea – czyli 3 kroki do dobrego nawilżenia skóry
Słyszałam kiedyś opinię, że mężczyźni
zakochują się przez zapach, kobiety z kolei przez to, co słyszą. Może mój mózg funkcjonuje na
innych zasadach, a może dlatego, że kosmetyki
nie mówią, ja wzorem panów zakochuję się przez zapach.
Kiedyś większość moich kosmetyków w łazience opatrzona było logiem Garniera, Dziś,gdzie by nie spojrzeć jest Nivea. Kosmetyki do kąpieli,balsam do ciała, dermokosmetyki, antyperspirant, wszędzie widnieje nieduże niebieskie kółeczko z białym napisem.
09 listopada 2014
Dresiarz, jako polski folklor, czyli recenzja płyty Trzeba było zostać dresiarzem – Ten Typ Mes
Krążek ten potwierdza to co, kiedyś powiedziała Masłowska –
dresiarstwo to nie styl ubierania, ale stan umysłu, a Mes ten stan umysłu
wyśmiewa. Szczerze przyznam, że nigdy za Mesem zbytnio nie
przepadałam, chociaż ceniłam jego numery, jednak dopiero teraz naprawdę
doceniam to, co wniósł i chyba cały czas wnosi do rapu. Czyli absolutny brak
nawijania o rapie, środowisku raperów i staniu pod blokiem,
14 czerwca 2014
Michelle Cohen Corasanti - Drzewo migdałowe
W pewnym momencie mojego czytelniczego życia nabyłam
umiejętność, dzięki której jestem w stanie poznać dobrą książkę, albo taką,
która ma do tego tytułu wszelkie predyspozycje po kilku pierwszych stronach, a
nawet zdaniach. Drzewo migdałowe wciągnęło mnie od pierwszej strony, jest to
jedna z niewielu książek, które przeczytałam w ciągu jednego dnia, wzbudziła we
mnie tyle emocji, do których nawet nie wiedziałam, że jestem zdolna.
Jednak po kolei
04 czerwca 2014
Na częstotliwości 135-145 - Radio Pezet
Dziś
pierwszy post w kategorii muzyka, którą jakiś czas temu wam zapowiedziałam.
Trochę
się zastanawiałam, od czego zacząć, chociaż chyba podświadomie wiedziałam, że
będzie to jakiś wykonawca z gatunku hip-hop, ponieważ to tej muzyki słuchałam
najdłużej. Zrecenzuję wam płytę warszawskiego rapera Pezeta,
Radio Pezet, która miała swoją premierę dwa lata temu. Nie jest to żadna nowość, jednak
nie mogłam sobie odmówić napisania o niej z dwóch powodów, po pierwsze lubię i
cenię twórczość Pezeta,
po drugie, jest to płyta, która zaczyna, jakiś nowy etap w polskim hip-hopie.11 maja 2014
Hardkor Disko
Film ten zaciekawił mnie z dwóch powodów, pierwszym był
zwiastun, mocny, przyciągający uwagę, z tak zwanym jebnięciem, że, po drugie
jest to polski film, a ja mimo wszystko pokładam w tym naszym rodzimym kinie
nadzieje.
Zanim sama poszłam na film, słyszałam na jego temat kilka opinii,
jednak żadna z nich nie wyrażała nad filmem zachwytu, moim zdaniem, polski
widz, nie jest jeszcze chyba na takie kino gotowy, ale po kolei.
05 kwietnia 2014
Rihidan Brook - W domu innego
Sugerując
się tytułem, tak nawet ja to robię, nie spodziewałam się dobrej książki. Na
kilometr pachniało mi romansem, a miłośniczką tego gatunku nie jestem. Czy moje
przeczucia okazały się słuszne? Hm, tego nie zdradzę, jednak podzielę się z
wami innymi spostrzeżeniami na temat książki.
W skrócie o fabule, rok 1946, Hamburg, miasto pod brytyjskim nadzorem ma podnieść się z kolan i zostać odbudowane. Bohater wojenny, pułkownik Lewis rekwiruje piękną willę nad Łabą, niebawem mają do niego przyjechać żona i syn, Lewis jednak, wykazując się wspaniałomyślnością, pozwala właścicielom, Stephenowi i jego córce zostać w domu. Zamieszkują razem.
W skrócie o fabule, rok 1946, Hamburg, miasto pod brytyjskim nadzorem ma podnieść się z kolan i zostać odbudowane. Bohater wojenny, pułkownik Lewis rekwiruje piękną willę nad Łabą, niebawem mają do niego przyjechać żona i syn, Lewis jednak, wykazując się wspaniałomyślnością, pozwala właścicielom, Stephenowi i jego córce zostać w domu. Zamieszkują razem.
26 marca 2014
Odżywczy krem do twarzy mleko i miód z serii Avon Naturals
Dziś chciałam wam przedstawić kolejny produkt z serii Avon Naturals, a jest to odżywczy krem do twarzy Mleko i Miód. Jakiś czas temu na blogu pojawiła się recenzja maseczki z tej serii, którą możecie przeczytać TUTAJ, zadowolona z jej stosowania postanowiłam sprawdzić też krem. Wiem, że może to nie wypada się przyznać, ale do tej pory kremy stosowałam raz na jakiś czas, a co najlepsze miałam takie głupie przeświadczenie, że jak po kąpieli z peelingiem nałożę na twarz tłusty krem z Nivea, to on super się wchłonie i nawilży moją skórę, niestety, tak się nie działo, tak super kuracja jedynie zapychała mi pory i tyle. Postanowiłam więc bardziej zadbać o skórę twarzy, co prawda nie mam z nią jakichś specjalnych problemów, ale zawsze może być zdrowsza, prawda?
23 marca 2014
Pod mocnym aniołem
Nie będę ukrywała, że główną przyczyną, za sprawą, której wybrałam się do kina jest fakt, że scenariusz filmu powstał na kanwie powieści Pilcha, jednego z pisarzy, których cenię. Dodatkowo „Pod mocnym aniołem” nie czytałam i uważam to za plus, ponieważ dzięki temu nie mogłam konfrontować filmu z książką, kiedyś wydało mi się to nie uniknione, jednak teraz zdaje sobie sprawę, że film i książka reprezentują dwa różne gatunki sztuki i posługują się innym środkami, dlatego też porównywanie ich jest próżne i przypomina porównywani smaku grzyba do zupy pieczarkowej.
24 lutego 2014
Kąpiel z Nivea
Poszukiwanie idealnego zestawu do kąpieli, trochę mi zajęło, było kilka produktów, które mnie zaciekawiły, jednak nie byłam z nich do końca zadowolona. Żele pod prysznic na ogół, jeżeli miały świetny zapach, nie radziły sobie za dobrze z nawilżaniem. Szukając idealnego zapachu, przetestowałam parę produktów z Avon, Soraya i kilka zapachów z Original Source, jednak po pewnym czasie zaczęły być dla mnie za owocowe i za słodkie. W końcu, po wielu latach przerwy trafiłam na produkty Nivea.
07 lutego 2014
To nie jest kraj dla starych ludzi
Cormac McCarthy
To nie jest kraj dla starych ludzi
Stany Zjednoczone, Teksas, zaraz przy granicy z Meksykiem,
lata 80. zaledwie pięć lat po skończeniu wojny Wietnamskiej. Llewelyn Moss podczas polowania na antylopy
natyka się na furgonetkę z kilkoma martwymi mężczyznami, paczką heroiny i dwoma
milionami dolarów, zabiera pieniądze i ucieka z miejsca. Niebawem jego tropem
zaczynają podążać ludzie bezpośrednio związani ze znaleziskiem, a on sam z
myśliwego staje się zwierzyną.
McCatrhy wprowadza napięcie od pierwszych stron, nie dając czasu na nudę czytelnikowi i bezbłędnie buduje je przez resztę książki. Czytelnik siedzi na szpilkach, przez większość lektury czekając na to, co zdarzy się dalej. Pisarz przedstawia fabułę fragmentarycznie, za pomocą krótkich części, opowiadanych przez dwóch narratorów. Jeden to klasyczny narrator trzecioosobowy, wszechwiedzący, spokojne relacjonujący zdarzenia, drugi z kolei, to sam szeryf, jednak i on posługuje się bez emocjonalnym językiem, pozbawionym zarówno entuzjazmu, jak i zniechęcenia.
McCatrhy wprowadza napięcie od pierwszych stron, nie dając czasu na nudę czytelnikowi i bezbłędnie buduje je przez resztę książki. Czytelnik siedzi na szpilkach, przez większość lektury czekając na to, co zdarzy się dalej. Pisarz przedstawia fabułę fragmentarycznie, za pomocą krótkich części, opowiadanych przez dwóch narratorów. Jeden to klasyczny narrator trzecioosobowy, wszechwiedzący, spokojne relacjonujący zdarzenia, drugi z kolei, to sam szeryf, jednak i on posługuje się bez emocjonalnym językiem, pozbawionym zarówno entuzjazmu, jak i zniechęcenia.
26 stycznia 2014
Nimfomanka- część I
Reżyseria - Lars von Trier
Subskrybuj:
Posty (Atom)













