23 czerwca 2014

Och Marc...?

W 2013 roku świętował swoje 50 urodziny, jednak która z nas nie wzdycha do tego 50 latka, wygląda maksymalnie na 30- stkę, kusi w reklamie Pepsi, a my możemy wzdychać, bowiem jest gejem. W modzie jest obecny od 30 lat, nazywany najbardziej wpływowym projektantem XXI wieku, nie interesuje go górna półka mody, chce projektować dla ludzi, a robi to niezmiennie różnorodnie, jego stylu nie da się określić jednym słowem, no, chyba że będzie to słowo – eklektyczny.


Wiecie już, o kogo chodzi?



Tak, to kilka zdań na temat Marka Jacobsa.

Projektant urodził się w roku 1963 w Nowym Yorku, w tym też mieście studiowała na High School of ART And Designe, którą ukończył w 1981 roku. Trzy lata później z przyjacielem Robertem Duffym założył Jacobs Duffy INC, w roku 1986 Jacobs stworzył swoją pierwszą samodzielną kolekcję. Mimo że świat mody interesował się nim już wtedy, naprawdę sławny stał się dopiero po roku 1992, kiedy zaprojektował przełomową kolekcję w stylu grunge dla Perry Elis, co prawda nie była ona żadnym wielkim sukcesem sprzedażowym, ale odmieniła świat mody. Grunge wtedy rzadko pojawiał się na wybiegach, w kolekcji tej pojawiły się krata, skórzane spódnice itd. jednak był to trochę grunge dla grzecznych dziewczynek, jednakże Jacobs pokazał, że te grzeczne dziewczynki mogą czerpać inspiracje nawet z ulicy. Jacobs stał się pożądany, w roku 1997 został dyrektorem artystycznym Luis Vuitton, został on powołany na to stanowisko, aby odświeżyć wizerunek marki i z zadania wywiązał się perfekcyjnie, Jacobs łączy klasykę, z jakiej słynie LV z odrobiną ekstrawagancji.



Prawdziwy król różnorodności

W kolekcjach Jacobsa nie ma czegoś takiego jak element, motyw przewodni czy chociażby cecha wspólna, każda jego kolekcja jest inna, potrafi zaprojektować coś skrajnie minimalistycznego i pełną falban i błyszczących kamyków suknie. Cenię Jacobsa za odwagę i poczucie humoru, nie traktuje on mody do końca poważnie, trochę się ją bawi, używa śmiesznych elementów, puszczając do swoich fanów oko. Jacobs lubi wzory, notorycznie pojawiają się w jego kolekcjach, częściej eksperymentuje ze wzorami i fakturami, rzadziej z formą, ale i to mu się zdarza, jak na przykład kolekcji SS 2010, czy na lato 2014.




Czym inspiruje się król?

W zasadzie wszystkim, przez 30 lat kariery w branży mody Jacobs przerobił bardzo wiele motywów, w kolekcji wiosna-lato 2005 pokazał proste kroje zestawione z fantazyjnymi butami i kapeluszami przyciągającymi wzrok, w roku 2007 ubrania były wyraźnie inspirowane latami 20 i 30, klasyczne elegancja, została wzbogacona odrobiną luzu. Kolekcje w latach 2009-2010 były odpowiednio połączeniem glamrocka ze stylem subkultur techno, w delikatnym wydaniu, potem mieszanką błyszczących tkanin, które najwyraźniej mu się spodobały i wszelakich sielskich motywów, jak delikatna krata i motywy kwiatowe i doskonałym przykładem kombinacji formą, pojawiły się falbany, załamania materiałów, delikatna kratka czy kwiaty. Wymieniać można by długo, widać jednak kobiety kochają nieokreślony styl Jacobsa, to on pierwszy włożył modelką sportowe buty typu sneakery do letnich, krótkich garniturów, kładąc podwaliny pod łączenie stylu eleganckiego, ze sportowym, co dzisiaj jest zjawiskiem nagminnym.




Moda jest dla wszystkich.

Jacobs już nie raz przyznawał, że nigdy nie interesowało go haute couture i nie aspirował do stanowiska takiego projektanta, podkreśla, że jego interesuje moda, która jest dla wszystkich, no może nie dla wszystkich, ale bardziej dostępna niż mniej. W roku 2000 stworzył tańszą linię swoich ubrań Marc by Marc Jacobs. Projektant jest niebanalny, nieco kontrowersyjny, chociaż jak na środowisko fashion jest wręcz nieprzyzwoicie grzeczny i ma ogromne poczucie humoru.




Marc i ja.

Sama cenię kilka pomysłów Jacobsa, zwłaszcza jego minimalistyczne kolekcje z 2012 roku mnie przekonują, a poza tym? Jacobs to Jacobs, czerpie z ciekawych źródeł, przerabiając je na bardziej ludzkie tworzywa, nie można się z nim nudzić i to jest w nim najfajniejsze, nigdy nie wiadomo, jaka będzie ta następna kolekcja.

W Jacobsie podoba mi się to, że zaciera granice, dążąc do androginizmu, w zasadzie każdy z nas wie, że płcie są dwie, różne, nigdy takie same nie będą, jednak Jacobs pokazuje, że każdy powinien nosić to, co chce, on sam przechadza się po wybiegu w spódnicy (nie to nie kilt), na pokazach innych siada w piżamie i adidasach lub pozuje do sesji w pełnym makijażu i manicure.




Cenię Jacobsa za talent, uwielbiam za odwagę, jego nieszablonowość ciekawi mnie najbardziej, ale większych zachwytów nad nim nie pamiętam, a wy?




20 komentarzy:

  1. ciekawa postać

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię tego pisać ale napiszę po raz pierwszy bardzo fajny post. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie tylko przystojny ,ale utalnetowny, odważny i twórczy :) uwielbiam jego kolekcje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pasiasta kolekcja jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiamy Marca! To fantastyczny projektant

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest super :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy bardzo post , inspirujący ,pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. oczywiście, że tak:)
    jak można nie znać Marca:)

    ps. a u mnie? KOLORY I LATO W FASHIONOWEJ ODSŁONIE :)

    OdpowiedzUsuń
  10. och Marc jest świetny, podoba mi się u niego to, że za każdym razem pokazuje coś innego

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałabym go poznać kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Paski są na prawdę super. Reszta to troszkę nie mój gust

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Spam jest notorycznie ignoruje
Kara