12 grudnia 2016

Seks jest barometrem związku


Niestety, czy tego chcemy, czy nie, czy zgadzamy się z tym, czy też zaprzeczamy, tak jest. I analogicznie jakość seksu wpływa na związek, aby było nam z kimś dobrze po prostu musi nam być dobrze na oby dwóch tych polach. Zaburzenie równowagi na którejkolwiek z wymienionych płaszczyzn, skutkuje zachwianiem się drugiej, doskonale pisze o tym Julia Einstein Tutaj

02 sierpnia 2016

Szukając oryginalności w fabryce klonów





























"Zapisz mnie tu i teraz, niech pozostanie chociaż jeden dowód na to, że żyłam, istniałam, a nie spalałam się tylko wiecznie."

Zdjęcia powstały pewnego zimowego dnia, zapewne gdzieś w okolicy świąt, o czym świadczy obecność lampek choinkowych (choć te wisiały u mnie do Wielkanocy, zatem mogło być to i wczesną wiosną), bez wcześniejszego przygotowania. Po prostu uznałam, że potrzebuję zdjęć w nieco surowym klimacie, a że nie miałam żadnego konkretnego pomysłu, wykorzystałam lampki, które poprzez zastosowanie różnych ustawień mogą wyczarować milion różnych efektów.

Korzystałam ze standardowego obiektywu 18-55 i ustawień manualnych, w zasadzie każde ze zdjęć ma inne ustawienie przesłony i czasu naświetlania, ale o zdjęciach i ich robieniu, rozpiszę się kiedy indziej, tymczasem Was zostawiam z #efektami zabaw aparatem.

17 maja 2016

Wuzet– Własne zdanie – czyli elektryczna kąpiel w niespójności


O Wuzecie słyszałam co najmniej kilka razy, na pewno jego ksywka obiła mi się o uszy, kiedy Koka Beats wydała płytę, o której będę dzisiaj pisać, a co nieco wam o niej nadmienię. W każdym razie odkąd dowiedziałam się o istnieniu Wuzeta, nic nie skłoniło mnie do zapoznania się z jego twórczością, aż pewnego dnia YT sam zagrał mi jego kawałek Superhigh, no i odleciałam.

12 maja 2016

Gazeta – oryginalny i ekologiczny sposób na wnętrze



Czytam stale trzy miesięczniki, oczywiście po przejrzeniu każdego z tytułów od deski do deski, każdy numer trafia do mojej gazetowej skrzyneczki, o ile trzy lata temu leżało tam z 20 numerów, to po jakimś czasie uzbierały mi się trzy wielkie stosy gazet, ważące chyba ze sto kilo (serio, makulatura jest ciężka). Przy kolejnej przeprowadzce zaczęło mnie denerwować to wożenie kilogramów gazet z mieszkania do mieszkania, w końcu odrzuciłam sentymenty na bok i stwierdziłam, że czas dać im nowe życie. Zaczęłam się zastanawiać, co mogę z nich zrobić i szukać inspiracji.