21 sierpnia 2014

Luksus i szyk - czyli Dom Mody Dior


Kiedy w roku 1946 Christian Dior otworzył swój dom mody, w Paryżu królował minimalistyczny styl Coco Chanel, zwichrowana po wojnie Europa borykała się z innymi problemami niż potrzeba pięknych ubrań, jednak Dior wiedział, że kobiety, niezależnie od sytuacji pragną pięknych ubrań. Jego sylwetka, czyli dopasowana góra, mocno wcięta talia i rozkloszowana spódnica, znalazły grono wielbicielek, którym nie pasowało noszenie minimalistycznych ubrań. Sylwetka ta, nazwana później New Look, przeszła do historii mody i jest     inspiracją do dziś


Poszukiwania młodego Christiana

Christian Dior urodził się w roku 1905 w Granville, we Francji, jako młody chłopak planował studia architektoniczne, jednak za namową ojca zaczął studiować nauki polityczne, ale nie przejawiał większego zainteresowania tą dziedziną. Cały czas coś ciągnęło go do sztuki,  w końcu udało mu się namówić ojca, aby ten sfinansował mu otworzenie galerii sztuki i może nawet Dior byłby marszandem i świat nie miałby pojęcia o New Looku, ale po wojnie rodzina Dior finansowo nie miała się najlepiej, w końcu straciła swój cały majątek, a Christian musiał zamknąć galerię. Od tej pory wysyłał swoje prace do różnych domów mody, zwróciły one uwagę redaktorów działu mody z Figaro, gdzie opublikowano obszerny artykuł o nich, sam Dior podjął pracę u Roberta Pigueta. Wraz z wybuchem wojny został powołany do wojska, po kapitulacji wrócił do zajęcia projektanta, tym razem jego talent miały okazję poznać klientki domu mody Luciana Lelonga. Dior zdobywał doświadczenie i znajomości, a w modzie, jak wiadomo jedno jest równie ważne, jak i drugie, Christian przekonał się o tym na własnej skórze, to pomoc finansowa Marcela Boussaca umożliwiła mu otworzenie własnego domu mody, w roku 1946.




New Look

Intuicja Marcela Boussaca okazała się lepsza niż przewidywania sceptyków, którzy nie wróżyli wielkiej kariery Diorowi. Jego estetyka była strojna, elegancka i kobieca, daleko jej było do funkcjonalności Chanel, jednak tego właśnie chciały kobiety po latach szarych i nijakich ubrań, na jakie skazała je wojna, pięknych ubrań, które wywołują tzw efekt wow. Po sukcesie pierwszej kolekcji z roku 1947, każda kolejna była wydarzeniem w świecie mody, a marka niemal od początku stała się synonimem luksusu.  W ubraniach Diora zakochały się gwiazdy, m.in. Ava Gardner, czy Marlena Dietrich, projektant poszerzył ofertę marki o perfumy, a mowa oczywiście o kultowym zapachu Miss Dior. W roku 1953 do domu mody Dior dołączył projektant obuwia Roger Vivier, a niedługo potem na stanowisko asystenta mistrza zatrudniony został Yves Saint Laurent. Christian Dior zmarł w roku 1957, fakt, że firma nie prosperowała za dobrze i brak oczywistego następcy na miejsce Diora, postawiły dalsze funkcjonowanie marki  pod znakiem zapytania.



Yves Saint Laurent – czyli ukłon w stronę awangardy

Jedyną osobą, która znała markę wystarczająco dobrze, była jednocześnie kreatywna i mogła objąć ster w domu mody Dior, był Laurent. Młody projektant zdobył uznanie już pierwszą kolekcją, w której ubrania były tworzone na bazie trapezu, jego projekty były nowatorskie, co stanowiło dla klienteli odskocznię od poprawnego stylu samego Christiana. Laurent inspirował się stylem paryskiej bohemy, tworzył odważne kolekcje, które zdobywały coraz więcej fanów, Dior rósł w siłę, a Yves był w szczytowej formie, sielankę przerwało powołanie Laurenta do wojska. Armia nie służyła ekscentrycznemu projektantowi, w dodatku homoseksualiście, Laurent przeżył ciężkie załamanie, wylądował w szpitalu psychiatrycznym, a po jego opuszczeniu został odwołany ze stanowiska projektanta domu mody Dior. Co wpłynęło na decyzję Boussaca? Powszechnie zaprzecza się, jakoby zarządowi  przeszkadzała jego orientacja, czy problemy z psychiką, przeszkodą w pełnieniu funkcji była jedynie zbyt śmiała wizja, niezgodna z filozofią domu mody Dior.



30 lat poprawności Bohana

Miejsce Laurenta zajął Marc Bohan, który jak się później okazało, doskonale oddawał ducha marki. Bohan był zupełnie inny niż Laurent, odszedł on od awangardowego stylu swojego poprzednika i skupił się na tym, co chciał dać kobietom sam założyciel marki, czyli piękne, kobiece i nowoczesne ubrania. Dokładnie takie tworzył Bohan dla domu mody Dior przez 30 lat swojej kariery, do tej pory jest on projektantem, który pracował dla Diora najdłużej. Tak długi staż pracy pozwolił Marcowi na wiele osiągnięć, stworzył on popularną kolekcję „Slim Look”, wprowadził linię odzieży dla dzieci, Baby Dior – 1968 oraz dla mężczyzn – 1978. Wszystkie kolekcje Bohana były poprawne, szykowne i skromne zarazem, zaspakajały gusta milionów kobiet, a marce przynosiły milionowe zyski, ta udana dla obydwu stron współpraca zakończyła się w roku 1992, kiedy to Bohan odszedł z domu mody.



Francuski szyk po włosku

Zarząd marki po raz kolejny stanął przed ważnym wyborem, mimo zasług Bohana, nie chciano kolejnego projektanta jego pokroju, Dior potrzebował świeżości, projektanta, który w takim samym stopniu odda ducha marki, jak i zaznaczy w kolekcjach swój styl, okazał się nim Gianfranco Ferre. Projektant często sięgał po motywy geometryczne, kontrast bieli i czerni, jego kolekcje były kobiece, oraz pełne modernistycznych akcentów, Ferre tworzył dla kobiet pewnych siebie, lubiących skupiać uwagę innych, jego projekty emanowały szykownym glamourem. Włoch tworzył dla Diora do roku 1997.



Genialny(?) John Galliano

Galliano jest projektantem, który jest kojarzony z Diorem na pierwszym miejscu, albo w takim samym stopniu, jak Yves Saint Laurent, zresztą oby dwóch projektantów łączy wiele podobieństw. Każdy z nich był modowym prowokatorem, którzy niejako odrzucili ducha Diora, aby tchnąć w markę swojego własnego. Galliano tworzył z rozmachem godnym prawdziwego wizjonera, jego kolekcje inspirowane teatrem były strojne, pełne barokowego przepychu, były dosłownie bajeczne, a może nawet bajkowe. John został okrzyknięty genialnym projektantem, ja jednak nigdy się nim nie zachwycałam. Owszem jego pokazy były istnymi przedstawieniami, podczas których każdy z nas mógł poczuć się jak w baśni, jednak kolekcje autorstwa Galliano z użytkową funkcją mody, miały bardzo mało wspólnego. W wizji Galliano wszystko było sztuką, projektant też, on sam był zawsze kulminacyjnym punktem pokazu, o ile projekty budziły na ogół skrajne uczucia, oprócz nich każdy czekał na pojawienie się Galliano na wybiegu. John stworzył swoją własną legendę, on po prostu kochał być w centrum uwagi. Kariera projektanta w domu mody Dior została nagle przerwana, John po antysemickim incydencie został zwolniony ze stanowiska dyrektora kreatywnego i słuch po nim zaginął, jednak potajemnie szepcze się, jakoby przygotowywał swój wielki come back.


Less is more, czyli geniusz prostoty

Jeżeli uważnie czytacie, zauważyliście pewną zależność w historii tej marki, która polega na tym, że marka zaprasza do współpracy raz maksymalistów, a potem dla odmiany minimalistów. Dlatego nikogo nie powinno zdziwić, kiedy nowym dyrektorem kreatywnym został ogłoszony Raf Simons, projektant minimalista. Jednak świat przyzwyczajony do szalonej wizji Galliano, jakoś nie za bardzo mógł sobie wyobrazić Diora w innej wersji. Ja z niecierpliwością czekałam na pierwszą kolekcję Rafa i było warto, ponieważ była cudowna. Znacznie bliżej mi do estetyki Simonsa, niż Galliano. Raf tworzy w oparciu o  założenia samego Christiana, jednak przekłada jego wizję na współczesny język. Jego kolekcje nie stronią od sportowych fasonów, które łączone są z eleganckimi tkaninami. Raf tworzy rzeczy uniwersalne, piękne, takie które wydobywają z kobiet wszystko to, co w nich najlepsze. 


10 komentarzy:

  1. dobry wpis jednak nie dowiedziałam się niczego nowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ja nie zamierzałam pisać nic nowego, tylko powtarzać:)

      Usuń
  2. Dior to klasa sama w sobie! Zawsze lubię oglądać ich projekty na wybiegu :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem ktory styl preferujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy post i ja się czegoś dowiedziałam. Zawsze warto nauczyć się czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nasuwa mi się 2 słowa : klasa i szyk :)
    Geniusz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciało by się pławić w diorowskich gadżetach oj chciało :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dior stworzył imperium, uważam, że Raf najlepiej oddaje ego założenia, kobieta ma być elegancka i nowoczesna, dokładnie taką modę tworzy

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Spam jest notorycznie ignoruje
Kara