Pokazywanie postów oznaczonych etykietą felieton. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą felieton. Pokaż wszystkie posty
14 lipca 2015
02 lipca 2015
02 kwietnia 2015
17 sierpnia 2014
Najważniejsze słowo XXI wieku – INDYWIDUALIZM
Od kilku lat jest słowem pielęgnowanym i nagminnie używanym
w prasie, internecie i wszelkich innych mediach. Wszyscy projektanci
pojawiający się na rynku, deklarują, że ich oferta jest skierowana do
nowoczesnych kobiet, które cenią sobie indywidualizm. Prasa kobieca dosłownie
zasypuje nas informacjami, jakoby indywidualizm był najbardziej pożądana
kobiecą cechą, zarówno przez mężczyzn, jak i pracodawców, czy współpracowników.
Wszystkie marki tworzą produkty, które pomogą ten oto indywidualizm w sobie
umacniać, bo jest naszą największą wartością. Zresztą to samo tyczy się
mężczyzn, którzy nawet nie powinni, a muszą być indywidualistami.
11 sierpnia 2014
Ciekawy mężczyzna nosi brodę
Przeglądałam sobie ostatnio K-Mag,
tak od niechcenia, dosłownie oglądałam obrazki, czasem wysilając się na
doczytanie tego, co jest pod nimi napisane. W końcu zwróciłam uwagę, że zdjęcia
większości mężczyzn, czy to autorów konkretnych tekstów, czy artystów, z
którymi przeprowadzono wywiady, przedstawiają brodaczy. Oczywiście nie takich w
stylu świętego Mikołaja, czy nawet doktora Borodacha
ze Scrubs, obecnie broda musi być dobrze
wypielęgnowana, odpowiednio przystrzyżona, tu dłuższa, tam nie, a najlepiej
swoją oryginalnością podkreślająca indywidualizm jej posiadacza.
20 lutego 2014
Fenomen „Seksu w wielkim mieście”
„Seks w
wielkim mieście”- kultowy serial, wyprodukowany przez HBO, który okazał się
hitem w bardzo wielu krajach, z zachwytem oglądanym przez miliony kobiet do
dziś. Jego akcja została oparta na podstawie książki Candace Bushnell, mogliśmy
ją śledzić przez sześć kolejnych sezonów. Ja „Seks w wielki mieście” ubóstwiam
absolutnie i zaczęłam go oglądać jeszcze jako kilkunastolatka, zatem widziałam każdy
z sezonów przynajmniej dwa razy. Na czym polega jego fenomen?
09 lutego 2014
Każdy z nas mógłby być oficerem SS
Problem nazizmu i niemieckich obozów koncentracyjnych zaczął
mnie nurtować stosunkowo wcześnie, bowiem
już w podstawówce. Podczas lekcji historii, kiedy omawiane były nie mogłam
sobie wyobrazić jak to możliwe, że do tego doszło, jak ludzie na to wszystko
pozwolili, na nękanie innych i stopniowe sterroryzowanie całego kraju i
ekspansję na Europę. Nie dawało mi spokoju jak to możliwe, że człowiek taki jak
Hitler, przejawiający wiele symptomów zaburzenia osobowości przekonał do siebie
innych, stworzył silny aparat władzy i restrykcji, który, przy trochę innym
układzie zdarzeń mógł zdominować nasz kontynent.
Dziś kiedy moja perspektywa spojrzenia na historię jest o wiele szersza i kiedy jestem świadoma innych czynników, które się do tego przyczyniły, w ogóle mnie to nie dziwi. Mimo rozwiązania tego problemu, pozostawał jeszcze inny, mianowicie jakim cudem działały obozy koncentracyjne, jak ludzie sprawujący w nich nadzór ze spokojnym sumieniem pełnili swoje funkcje.
Dziś kiedy moja perspektywa spojrzenia na historię jest o wiele szersza i kiedy jestem świadoma innych czynników, które się do tego przyczyniły, w ogóle mnie to nie dziwi. Mimo rozwiązania tego problemu, pozostawał jeszcze inny, mianowicie jakim cudem działały obozy koncentracyjne, jak ludzie sprawujący w nich nadzór ze spokojnym sumieniem pełnili swoje funkcje.
31 stycznia 2014
Miłość czy seks?
Tajemniczym składnikiem seksu jest miłość. Zdanie to
pochodzi z głośnego filmu von Triera, a mowa oczywiście o Nimfomance, której
recenzję możecie przeczytać TUTAJ. Przyszło mi ono na myśl, ponieważ
wspominałam sobie pod nosem wydarzenia ostatnich dni. Moja przyjaciółka, którą
nazwę tutaj Kaśką, jest właścicielką ognistego temperamentu i burzy ciemnych
loków, lubi seks i nigdy się z ty nie kryła. Nawiasem mówiąc tę szczerość
szczególnie u niej cenię, bo to ona sprawiła, że się zaprzyjaźniłyśmy.
06 stycznia 2014
Jem widelcą – czyli feministki i żeńskie końcówki
Ruch feministyczny, ma się dobrze, pomimo zwolenników i zagorzałych przeciwników, prze do przodu walcząc o prawa kobiet. Od jakiegoś czasu walka trwa o końcówki rodzajowych rzeczowników, bowiem feministki nie chcą jeść widelcem, a widelcą; jednak czy o to, tak naprawdę, w feminizmie chodzi?
Feminizm jest ruchem, jak chyba każdy zresztą wie, związanym z równouprawnieniem kobiet, jednak czy używanie męskich końcówek w rzeczownikach, (które są zarówno rodzaju męskiego, żeńskiego, jak i nijakiego) zmienia sytuację nas kobiet?
Subskrybuj:
Posty (Atom)








