11 lipca 2014

Elsa Schiaparelli - Pani awangarda

Obecnie jej nazwisko jest znane w modzie, głównie przez miłośników, w świadomości zbiorowej Elsa Schiaparelli nie funkcjonuje, mimo że lista jej zasług dla mody jest spora. Tworzyła tak jak żyła, z rozpędem i tupetem, nie godząc się na kompromisy, szokując innych i nie przejmując się ich zgorszeniem.


Schocking life

Buntownicza natura Elsy dała o sobie znać, jeszcze jak ta była młodą dziewczyną, urodziła się i dorastała w pełnym przepychu Pallazzo Corsini, jak córka profesora literatury orientalnej od najmłodszych lat miała styczność z intelektualno-artystycznym środowiskiem, które było dla niej, już projektantki mody środowiskiem naturalnym. Studiowała filozofię w Rzymie, mimo że kobiety wtedy rzadko się kształciły, Schiaparelli jednak czuła silną potrzebę życiu według swoich reguł, a ni czyichś. Lubiła szokować, już na studiach wywołała pierwszy skandal, wydała tomik wierszy, pełnych seksualnego zabarwienia, przez co rodzina umieściła ją w zakonie, jednak Elsa nie dała się złamać, ogłosiła strajk głodowy, w końcu ojciec odpuścił, zabrał ją z zakonu i dał jej spokój, została uznana za nie do końca poczytalną i po prostu mogła robić, co chciała. Wyjechała do Londynu, gdzie poznała teozofa Willima deWendt de Kerlor, za którego już następnego dnia wyszła za mąż, następnie wyjechali do Nowego Jorku, gdzie urodziła się ich córka. Małżeństwo nie okazało się trwałe, a William często skakał w bok, w końcu Elsa powiedziała dość, rozwiodła się z mężem i tym samym musiała zacząć na siebie zarabiać. Zajęła się modelingiem, pozowała Man Rayowi, w jego pracowni poznała Marcela Duhampa i Francisa Picabię i resztę środowiska dadaistów, za ich namową wyjechała do Paryża, gdzie przez krótki czas zajmowała się sprzedażą antyków. Elsa wcale nie miała potrzeby projektowania, nie marzyła o tym po nocach, wtedy przesiadywała w słynnej Beof sur le Toit, razem z Dalim, Cocteau, czy Poirot, ten ostatni był krawcem, zauważył charyzmę i pomysłowość Elsy i to on namówił ją, by spróbowała swoich sił jako projektantka.






Moda jest sztuką.


Był rok 1927, w Paryżu królowała Chanel i jej prosta elegancja, Schiaparelli postanowiła pójść w zupełnie innym kierunku. Wpływ na jej twórczość miało zapewne środowisko surrealistów, z którym jest do tej pory utożsamiana, Elsa zapragnęła tworzyć modę zupełnie inną niż Coco, szaloną, pełną awangardy i przewrotności. Wypuściła linię swetrów, które wykorzystywały tzw. Trompe l’oeil – złudzenie optyczne, najsłynniejsze swetry, miały nadrukowane białe mankiety i kokardę pod szyją, kobiety zakochały się w fantazji Schiaparelli, co sprawiło, że postanowiła pójść za ciosem i stworzyć więcej zupełnie nowych rozwiązań, które zerwą z kanonem mody lat 20 i stworzą nową estetykę. W roku 1930 Elsa wypuściła linię sukien z poduszkami na ramionach, siedem lat później powstała słynna suknia z homarem, którego namalował Dali. Elsa jako pierwsza sięgnęła po syntetyczne materiały, które dzisiaj są powszechnie używane, opatentował swój kolor, czyli mocny nasycony róż, nazywany shocking pink, uszyła ubrania z transparentnego materiału, który sama opatentowała, zaprojektowała słynny kapelusz w kształcie buta, spódnico-spodnie, czy sukienkę kopertową, której powstanie przypisała sobie Diane von Funstenberg, jako pierwsza zaczęła stosować zamki błyskawiczne.




Schiap i Coco

Przed wybuchem drugiej wojny światowej one dwie liczyły się w świecie mody, odnosiły się do siebie pogardliwie, każda z nich chciała być w centrum i nie przyjmowała do wiadomości, że ma dzielić się miejscem na podium z kimś innym. Moda Chanel była prosta i wygodna, Schiap z kolei bardziej krzykliwa i fantazyjna, jednak obie panie łączyło kilka cech. Przede wszystkim każda z nich chciała zerwać z panującymi trendami i stworzyć zupełnie nową estetykę, Chanel szokowała prostą, kiedy na topie były strojne i niewygodne suknie, Schiaparelli swoją awangardowa wizją chciała walczyć z zamkniętymi klatkami mieszczańskich głów. Zarówno jedna, jak i druga wierzyła w swój geniusz i trzymała się tej myśli, pewnie krocząc przed siebie, jedno jest pewne, zarówno bez Chanel, jak i bez Schiaparelli dzisiejsza moda byłaby zupełni inna.



Zachodzące słońce Schiap

Po zakończeniu II wojny światowej nastroje jednak zupełnie się zmieniły, mieszkańcy zrujnowanej Europy mieli inne problemy niż strojenie się w awangardowe suknie i noszenie szalonych kapeluszy. Popyt na projekty Schiaparelli drastycznie spadł, ona sama sprzedawała dużo perfum, a tym najsłynniejsze "Shocking", jednak ubrania nie rozchodziły się tak jak kiedyś, Elsa w końcu znowu wyjechała za ocean, w Stanach sprzedawała swoje patenty, za mniejsze i większe pieniądze, ostatecznie w roku 1954 zamknęła dom mody Schiaparelli. Elsa zmarła w wieku 83 lat.





Wielki powrót?

Jednak duch Schaparelli jest nadal żywy w modzie, Jean Paul Gaultier, Prada, Vivienne Westwood, czy Rei Kawakubo, której chyba najbliżej do Schiap. Po wielu latach świat mody upomniał się o Schiaprelli, grupa Tod’s wykupiła dom mody Schiaprelli w roku 2006 jednak na ponowny debiut czekano aż do roku 2013, pierwszą kolekcję zaprojektował Cristian Lacroix. Dyrektorem kreatywnym jest Marco Zanini, jednak zarząd marki chce, aby co roku powstawała jedna, specjalna kolekcja autorstwa innego projektanta, przez co Dom mody Schiaparelli ma być swoistym laboratorium haute couture, czy jednak taka zbiorowa praca będzie w stanie oddać ducha Schiaparelli? Zobaczymy.



7 komentarzy:

  1. Świetnie się czyta Twojego bloga. Przekazujesz kawał porządnej wiedzy. Do zobaczenia! Z pewnością tu wrócę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam jak najczęściej, cala przyjemność po mojej stronie

      Usuń
  2. Bardzo nietuzinkowa osoba . Ciekawe jak trafiłaś na tą postać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeczytałam jakiś czas temu o niej w Viva! Moda, potem natknęłam się jeszcze kilka razy, aż stwierdziłam, że chcę o niej napisać:)

      Usuń
  3. Inspirująca postać

    OdpowiedzUsuń
  4. Co jak co, ale Elsa Schiaparelli były postacią wartą uwagi. Dzięki, że przypomniałaś mi tą postać; )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Spam jest notorycznie ignoruje
Kara