I rok 2015 dobiegł końca. Tuż przed sylwestrem, kiedy wiele
osób poddawało się końcoworocznej gorączce, ja siedziałam w oknie i w spokoju,
a nawet znużeniu przypatrywałam się przelewającym się na ulicy, za moim oknem
ludziom. Cieszyłam się, że ten rok już się kończy, przypominając sobie go, nie
miałam odczucia, że był dobry, był raczej marny, jednak jak zaczęłam się
głębiej nad tym zastanawiać, doszłam do wniosku, że w zasadzie nie był też zły,
był trudny, jednak wiele mnie nauczył.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą refleksje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą refleksje. Pokaż wszystkie posty
03 stycznia 2016
31 sierpnia 2014
Smutne Pomorze Zachodnie – czyli refleksje z kilkunastogodzinnej podróży.
Gdy już robiło się jasno, mijaliśmy Bydgoszcz, poniemiecka
architektura małych, czerwonych cegieł machała nam na pożegnanie, kiedy
kierowaliśmy się na drogę krajową numer 10, która miała zaprowadzić nas do
Koszalina. Infrastruktura wzdłuż całej 10 jest specyficzna, jak zresztą w całym
Pomorzu Zachodnim, nie licząc dużych miast i poprzedzających je małych
miasteczek królują wsie o
,nieregularnej zabudowie, gdzie pojedyncze gospodarstwa
przecinają ogromne połacie pól i łąk. Mijając kolejne pojedyncze domy,
odniosłam wrażenie, że to smutny i dosyć biedny region, stare, dawno
nieremontowane domy, brak nowych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










