20 lutego 2014

Fenomen „Seksu w wielkim mieście”




„Seks w wielkim mieście”- kultowy serial, wyprodukowany przez HBO, który okazał się hitem w bardzo wielu krajach, z zachwytem oglądanym przez miliony kobiet do dziś. Jego akcja została oparta na podstawie książki Candace Bushnell, mogliśmy ją śledzić przez sześć kolejnych sezonów. Ja „Seks w wielki mieście” ubóstwiam absolutnie i zaczęłam go oglądać jeszcze jako kilkunastolatka, zatem widziałam każdy z sezonów przynajmniej dwa razy. Na czym polega jego fenomen?




Łamanie tabu –było pierwszym powodem, który przyczynił się do jego sukcesu Seksu w wielkim mieście, serial ten dał kobietom to, czego potrzebowały, otwarte mówienie o seksie z ich perspektywy. Na tym gruncie, produkcja ta była prawdziwym przełomem, pełno było filmów opowiadających o męskich obyczajach, lecz kobieca seksualność była albo spychana na margines, albo taktownie przemilczana, tymczasem scenarzyści, pokazali kobiety, we wszystkich aspektach życia, zarówno emocjonalnego, jak i fizycznego, wypowiedzieli głosem głównych bohaterek obawy i wątpliwości trapiące wszystkie kobiety na świecie, przerywając subtelne milczenie.


Bohaterki - cztery przyjaciółki przyczyniły się nie tylko do gloryfikowania kobiecej przyjaźni, ale przede wszystkim prezentowały zupełnie inne mentalności, każda z nich była zupełnie inna, dzięki czemu, chyba każda z nas może znaleźć w serialu jakąś część siebie i swoich uczuć oraz myśli. Romantyczna Carrie, rozważana Miranda, otwarta i bezkompromisowa Samantha oraz ceniąca tradycyjne wzorce Charlottte, różniły się charakterami i oczekiwaniami od życia, kontrasty miedzy ich chrakterami, sprawiały, że serialowa przyjaźń, nie raz została wystawiona na próbę, jednak przetrwała wszystko. Tak szerokie spektrum osobowości, sprawiło, że każdy, kto oglądał serial, miał okazję spojrzeć na problemy z wielu stron, różnorodność ta wymagała od bohaterek wielu kompromisów ale przede wszystkim stwarzała twórcom serialu bardzo wiele możliwości.
Moda - nazywana piątą,  bohaterką „Seksu…”, ja uwielbiałam śledzić stylizacje dziewczyn, których autorką była genialna stylistka, Patricia Field. W zasadzie oglądając serial drugi raz i znając jego akcję, zwracałam uwagę, głównie na to, co nosiła na sobie Carrie, a która z nas nie chciała by mieć u siebie jej słynnej garderoby, wypchanej po brzegi, pięknymi ubraniami, prosto z najbardziej luksusowych butików w Soho?

Nowy Jork – nazywany przez wielu najlepszym miastem świata, to jego ulice i kluby stworzyły niepowtarzalny klimat serialu, bo czy wyobrażacie sobie, aby „Seks…” dział się w Londynie, albo Los Angeles? Oczywiście, że nie, „Seks w wielkim mieście” to Nowy Jork, nieco nostalgiczny, bezpruderyjny, delikatnie snobistyczny, tak samo daleki, jak bliski.

A wy za co najbardziej pokochałyście „Seks w wielkim mieście?”
                             






18 komentarzy:

  1. Próbowałem, ale jakoś nie wciągnąłem się w ten serial ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. bo nie jesteś kobietą:) ja zauważyłam, że znacznie więcej kobiet go ogląda, w zasadzie, nie znam żadnego mężczyzny, który by na prawdę się w niego wkręcił:(
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja oglądałem! Jest bardzo dobry, ale rzeczywiście robiony chyba bardziej pod kobiety ;)

      Usuń
    2. oj może troszkę:)

      Usuń
  3. Za wszystko, jest genialny! Uwielbiam go <3

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajny serial, ale ja od lat jestem największą fanką Gotowe na Wszystko:) Ps. zapraszam na recenzję książek Kominka!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja oglądałam tylko Pamiętniki Carrie, ale za ten serial też mam zamiar się zabrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  6. a ja nie i obawiam się, że nie spodobały mi się, bo to już inna aktorka gra, a ja uwielbiam Sarahjako Carrie
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja go lubię za lekkość, dla mnie jest idealnym rozluźnieniem przed snem. Pomaga mi nie myśleć o niczym ważnym ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. haha co za zbieg okoliczności bo akurat zaczęłam sobie oglądac sex od początku po raz chyba setny ;)
    Kocham ten serial!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiałam oglądać ten serial, a Carrie jest moją ulubioną bohaterką i oczywiście jej fantastyczna garderoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej garderoba jest kultowa, mnie powalila ta z wersji filmowej, która zrobił dla niej Mr Big
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Oj ja uwielbiam ten serial! Chętnie do niego wracam i wracam... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że nie tylko ja co jaliś czas wracam do serialu;) nie ma nic lepszego na mega dołka, niż galaretka w czekoladzie i " Seks w .. "
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem dlaczego, ale uwielbiam ten serial!
    Mimo tego, że tematy tabu w tych czasach już w większości nie są tematami tabu, a im częściej oglądam powtórki, tym bardziej irytuje mnie zachowanie Carrie, a Charlotte nie mogę zdzierżyć od samego początku.
    Hmm.. może kocham go po prostu za Manhattan?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Spam jest notorycznie ignoruje
Kara