10 grudnia 2014

Nie mam się w co ubrać – książka, która została zhejtowana tylko dlatego, że napisała ją blogerka.

Karolina Gliniecka, znana jako autorka bloga Charlize Mystery napisała książkę, o modzie rzecz jasna, w sieci pojawiła się lawina hejtów, mimo że książka nie trafiła jeszcze do księgarni. Przecież wiadomo, że książka, którą napisała blogerka, w dodatku modowa musi być chujowa i tu mam dla Was niespodziankę – ta książka mało tego, że wcale nie jest kiepska, jest na złość zawistnikom niezła.

Wiem, bo przeczytałam, od deski do deski i zaraz podzielę się szerszą opinią na jej temat.


Nie mam się w co ubrać to encyklopedia mody w pigułce, książka podzielona jest na sześć rozdziałów, w których Karolina kolejno opisuje rodzaje kobiecych sylwetek, ubrań oraz dodatków i materiałów. Autorka częstuje nas też historią kolejnych elementów kobiecej garderoby oraz poradami co do jakiej sylwetki pasuje, a czego unikać.

Jest to pozycja, która z pewnością nie raz przyda się każdej kobiecie. Na co zwracać uwagę podczas zakupów, jak dbać o ubrania, jak je przechowywać i wiele innych porad. Książka jest bogata w inspirujące zdjęcia ze stylizacjami Charlize oraz te stworzone specjalnie na jej potrzeby. Czytając ją, byłam zachwycona wiedzą Karoliny, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że jest ona prawdziwą fanką mody, a nie shoppingu i doskonale zna jej historię, co jest niesamowitym atutem.
W książce znajdziecie też prawdziwą perełkę – rozdział o butach, który jest rewelacyjnie napisany, lekkim i przyjemnym językiem, jest rzetelny, kipi historią każdego ze znanych nam modelów obuwia i jest to zdecydowanie najlepszy moment, Nie mam się w co ubrać.

Lektura jest przyjemna, jednak jeżeli ktoś naprawdę interesuje się modą i jej historią nie znajdzie tam nic nowego, większość tematów była też niejednokrotnie poruszana przez magazyny o modzie, ale chyba nigdy jeszcze nie znalazły się jeszcze w jednym miejscu z taką oprawą graficzną.
Karolina pisze przystępnym językiem, treść jest lekkostrawna i przyjemna, jednak nie wyróżnia się niczym szczególnym, książka jest miła, a wiecie, jak się mówi o rzeczach określanych tym epitetem? Że są nijakie.

Jednak mimo drobnych wad polecę wam tę książkę, ponieważ jest to pozycja, po którą nie raz każda i kobieta z chęcią sięgnie, ponieważ wiedza Glinieckiej na temat mody i ubrań robi wrażenie, a poza tym jest coś, co bije z każdej strony tej książki – pasja, czytając, Nie mam się w co ubrać, nie da się nie zauważyć, że Charlize Mystery kocha modę i pisała o niej z prawdziwą przyjemnością i tego też życzę wam podczas czytania jej.


Książka została wydana nakładem wydawnictwa Sine Qua Non, któremu dziękuję za jej udostępnienie.


14 komentarzy:

  1. Tak to już jest w naszym kraju. Zawiść i zazdrość z każdje strony. A co najzabawniesze, głównie hejtują osoby które nie miały nawet książki w ręce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię Karoinę i jej bloga. Szkoda, że Karolina nie jest szczególnie lubiana przez blogosferę, a już prym w nakręcaniu niechęci do niej i wyśmiewanie wiodą "niemodne polki" z rozlicznymi klakierami.... zresztą odnoszę wrażenie, że "niemodne..." lubią tylko siebie. Na bloga ChM wchodzę z niemal 100% pewnością, że zobaczę śliczną, miłą dziewczynę w świetnym stroju, pięknie sfotografowaną przez chłopaka, każdy detal wydaje się przemyślany, a tło zdjęć współgra ze strojem. Bardzo lubię i podziwiam chęć, zapał i ogrom pracy ich obojga. Joanna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogerzy na ogół są hejtowani, cały czas zarzuca się nam, że tak naprawdę nic nie umiemy, a blogerki ogólnie mają przerąbane, zwłaszcza modowe, jednak myślę, że Karolina odniosła taki sukces, że nie przejmuje się tym, czy jest lubiana, czy nie. A co do blogosfery modowej wierz mi to dziwne i hermetyczne środowisko:/

      Usuń
  3. zastanawiam sie nad kupnem tej ksiazki, ale mam obawy, bo kolejna ksiazka o "radach" juz mam ich chyba ze 3

    OdpowiedzUsuń
  4. najpierw nalezy przeczytać, później się wypowiadać. Książka dobra, kawał swietnej roboty i ważne że dziewczyna coś robi, stara się i myślę że nie zwraca uwagi na takich malutkich ludzi ziejących nienawiścią

    OdpowiedzUsuń
  5. chętnie bym przeczytała :) Nie lubię ludzi, którzy "hejtują" a nawet nie wiedzą o czym mówią...

    OdpowiedzUsuń
  6. trochę się zaraziła po jej recenzji która pojawiła się w " Na językach". Kto wie może jednak się przemogę i przeczytam :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Zocha

    OdpowiedzUsuń
  7. W styczniu planuje zawitać do Polski na kilka dni, więc książkę dopisuję do mojej listy zakupów....tzw. "must have" ;)) pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Również zastanawiałam się nad kupnem tej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie znoszę hejterów, a stylizacje Karoliny zwykle mi się podobają, więc tę książkę chętnie bym przeczyta:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie już nieco zawistnych opinii czytałam na forach ;/
    czy becie blogerką oznacza wg niektórych ptasi móżdżek i brak zdolności i napisanie książki graniczy z cudem :(
    ehhh ludziska

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że niestety tak.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tam nic nie mam niech pisze sobie nawet o kosmosie, ale czytajac jej bloga trzy lata temu i widząc ze ta dziewczyna nie umiała poprawnie napisać posta na blogu powątpiewam ze książkę napisala sama, raczej zrobil to ghostwriter a pomysl na książkę miala Karolina... Co nie zmienia faktu że książka moze byc ciekawa i dostarczać garść informacji kobietom które twierdzą że: "nie maja sie w co ubrać" czyli raczej tak jak zauważyłaś osobom które malo wiedzą o modzie, i szukają rad w tym temacie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Spam jest notorycznie ignoruje
Kara