19 marca 2015

Blog - jednoosobowa redakcja




Jak byłam małą dziewczynką, miałam kilka planów na życie, według jednego z nich byłam bardzo ważna pisarką i poetką, inny zakładał, że całe dnie będę spędzała przy sztalugach, z namaszczeniem brudząc sobie dłonie farbami, a jeszcze jeden brał po uwagę, że będę redaktor naczelną jakiegoś czasopisma. Pamiętam, że moja gazeta była na ogół 32-kartkowym zeszytem, podzielonym na kilka części, z którego każda przeznaczona była dla odpowiedniej tematyki, z gazet wycinałam literki i zdjęcia, z których robiłam potem nagłówki dla moich artykułów i całą szatę graficzną, czyli to, czego akurat nie umiałam narysować. Do dziś z uśmiechem na twarzy przypominam sobie, jaką frajdą było wymyślanie sobie ciekawych tematów i próby zaprojektowania zeszytu na wzór prawdziwego czasopisma, z zachowaniem szpalt i miejsca na zdjęcia. Przypomniało mi się to wszystko, kiedy ostatnio układałam sobie mój blogowy rozkład jazdy na nadchodzący miesiąc i naszła mnie taka refleksja, że właśnie tak wygląda prowadzenie bloga, jak jednoosobowa redakcja, która musi ogarniać wszystko.

Od czego zacząć blogowanie?

Wystarczy, że w twojej głowie zaczai się pomysł, aby zacząć pisać blog, to wystarczający powód, aby zacząć to robić, no a jak już zaczniesz, to warto określić, o czym on będzie. Według mnie w sieci funkcjonują trzy rodzaje blogów, tematyczne – skupione na konkretnej dziedzinie, eksperckie, pisane przez ludzi, którzy daną dziedzinę mają w małym palcu i dzielą się informacjami, o których laicy nie mają pojęcia, oraz life stylowe, gdzie jest wszystkiego po trochu i chyba naprawdę każdy blog można podpiąć pod którąś z tych kategorii. To czy będziesz prowadzić eksperckiego bloga z dziedziny, którą znasz na wylot, czy też dla odmiany zajmiesz się czymś, w czym jesteś amatorem, ale bynajmniej nie znudzonym, czy też będziesz pisać o swoim życiu, w formie pamiętnika zależy tylko od Ciebie. Blogowanie ma Ci sprawiać przyjemność.

Przygotowanie kontentu

Kontent, to zawartość twojej strony, czyli wszystkie treści, jakie na niej umieścisz, na ogół na początku blogowania większość blogerów tworzy pod wpływem emocji, jakiegoś impulsu, ja też tak robiłam, jednak po pewnym czasie, kiedy moje blogowanie stało się bardziej świadome, zaczęłam zwracać większą uwagę na to, co piszę i planować artykuły. Obecnie na końcu miesiąca zawsze przygotowuję plan na następne 30 dni, gdzie znajduje się lista wszystkich postów i notatki lub linki do poszczególnych z nich. Do stworzenia blogowego rozkładu jazdy wystarczy tylko kartka i długopis lub odpowiednia aplikacja do tworzenia map myśli. W sieci znajdziecie kilka programów, z których z pewnością dopasujecie jakiś do swoich potrzeb. Mindomo jest dostępny online, darmowy, ma dosyć dużo możliwości i jest łatwy w obsłudze, ale mi nie podszedł, nie miał tego czegoś. FreeMind z kolei wymaga instalacji na komputerze, jednak oferuje nam więcej funkcji niż wspomniany wcześniej Midomo, zapoznanie się z interfejsem FreeMind co prawda zajmie Ci godzinę, ale po takim czasie poznasz jego wszystkie zakamarki i tworzenie map będzie proste i przyjemne. Jeden z najbardziej zaawansowany program do tworzenia map myśli to z pewnością iMindiMap, ma bardzo dużo opcji, umożliwia tworzenie nawet bardzo rozbudowanych map i prezentacji, posiadających wiele elementów i odnośników, co prawda zapoznanie się z jego interfejsem i wszystkimi funkcjami potrwa kilka godzin, ale potem jest już tylko z górki. Program jest płatny, ale można sprawdzić za darmo 7-dniową wersję demo.

W zbieraniu pomysłów pomocny może też okazać się EverNote lub Wunderlist, tak wiem, Evernoete? Przecież  to banalne, ale ta popularna aplikacja na androida daje radę, ma bardzo wiele funkcji pozwala zapisywać notatki odnośniki do stron, zdjęcia, listy zadań i tworzyć notatki głosowe, dzięki czemu w każde chwili możesz zapisać to, co przyjdzie Ci do głowy, w najwygodniejszej dla Ciebie formie no i jest dostępna online, dzięki czemu nie musisz przenosić danych na komputer. Wunderlist z kolei tak prosty, że nawet dziecko opanowałoby go w kilka minut i jest kompatybilny z urządzeniami mobilnymi.

Pisanie

Jest chyba najtrudniejsze, o ile pomysły pojawiają się w głowie nieraz z prędkością kilkunastu myśli na minutę, to ich realizacja i przelewanie myśli na dokumenty tekstowe wymaga zastanowienia i trochę czasu. Jeżeli dopiero zaczynasz Twoją przygodę z pisaniem w ogóle (nie, opowiadania ze szkoły się nie liczą) jakiś czas zajmie Ci wyrobienie swojego stylu, ale gdy już  tego dokonasz, to pisanie będzie o wiele prostsze. Jak pisać? Kiedyś myślałam, że aby dobrze pisać, trzeba znać miliard słów więcej od przeciętnego człowieka i tworzyć piękne i zawiłe zdania, otóż wcale tak nie jest. Dobry tekst to tekst napisany w miarę prostym i przystępnym dla przeciętnego czytelnika językiem, taki, przy którego czytaniu wcale nie potrzebujemy słownika, a już tym bardziej tłumacza. Styl pisania warto też podciągnąć pod twoich czytelników, kiedy prowadzisz bloga, w którym będziesz publikował recenzje książek, wiadomo, że teksty będą bardziej dopracowane stylistycznie niż w przypadku bloga eksperckiego na temat budownictwa.
Tytuł, czyli nagłówek twojego posta powinien być chwytliwy, może on zadawać pytanie, szokować, a nawet wkurzać lub prowokować potencjalnego czytelnika, wszystko, co tylko skłoni go do przeczytania artykułu.

Kiedy już wymyślisz temat, napisz plan tekstu, wypunktuj, to co chcesz w nim zawrzeć, podziel tekst na akapity i nadaj mu śródtytuły, dzięki temu będzie przystępniejszy dla czytelników. Postaraj się napisać całość z kopyta, jak leci, bez przerw, potem zamknij tekst i wróć do niego za kilka godzin, albo najlepiej następnego dnia i popraw go. Wszystkie teksty trzeba czytać i poprawiać, wierz mi, zawodowo piszę od trzech lat i nie wyobrażam sobie oddać tekst bez przeczytania go i korekty.

Zawsze sprawdzaj błędy, ortograficzne i interpunkcyjne, zniwelujesz je za pomocą darmowych  programów, polecam dostępny online Language Tool, który wskaże Ci wszystkie pomyłki odpowiednimi kolorami, dodatkowo możesz w nim sprawdzić teksty nie tylko po polsku, ale i napisane w 25 innych językach. Korzystając z takiej pomocy, warto czytać każdą uwagę programu, dzięki temu zaczniesz zwracać uwagę na interpunkcję i ortografię i z czasem nauczysz się pisać bez większych pomyłek.

Przydatny, zwłaszcza dla tych blogerów, których strony bazują na treściach, będzie generator synonimów, kiedyś było ich kilka do wyboru, teraz najlepiej sprawdza się synonimix.pl, za jego pomocą w kilka sekund sprawdzisz najlepsze synonimy dla słowa, którego nadużywasz, co prawda słownik też się nada i ja jestem ich fanką, no ale nie oszukujmy się, programy są dużo szybsze i darmowe.

Pozycjonowanie

Nadając śródtytuły, zastanów się, jakie pytania wpiszą w wyszukiwarkę osoby zainteresowane tym, o czym piszesz, czego będą szukać, jakie zdania i frazy są z tematem związane, dzięki zawarciu odpowiednich śródtytułów algorytmy Google wyżej ocenią twój tekst w wynikach wyszukiwania. Pisząc tekst warto też użyć frazy kluczowej, a nawet kilku, kilkakrotnie ją powtórzyć zarówno w formie podstawowej oraz w formach odmienionych, a to też zapunktuje u wujka Google, kiedy będzie analizował twój tekst. O ile w przypadku długich postów zagęszczenie frazy kluczowej nie będzie kolidowało z treścią,  estetyką tekstu i jego  wartością merytoryczną, to w krótkich notkach zbytnie zagęszczenie frazy kluczowej psuje tekst i jego sens, no i źle wygląda, jeżeli piszesz tekst 1000-2000 znaków, to wystarczy, że użyjesz w nim 3 do 5 razy frazę kluczową.

Oczywiście warto też otagować posta  i podpiąć do niego odpowiednie etykiety, przez co podskoczy on o kolejne oczko wyżej w wynikach wyszukiwania. Kiedy dodajesz do postów dużo zdjęć, też odpowiednio je opisuj.

Darmowe zdjęcia

Kiedy dodajesz twoje autorskie zdjęcia, nie potrzebujesz na to żadnego pozwolenia co jednak kiedy potrzebujesz zdjęcia na nagłówek, a nie masz nic, co odpowiadałoby poruszanej przez ciebie tematyce? Wtedy sięgamy po zdjęcia na licencji Creative Commons, z których możemy bezpłatnie korzystać, pamiętaj jednak, że są różne rodzaje licencji CC, niektóre dopuszczają możliwość korzystania ze zdjęcia, tylko w przypadku podania jej autora, lub podlinkowania strony źródłowej, a niektóre pozwalają na korzystanie z nich w dowolny sposób. Gdzie znaleźć darmowe zdjęcia? Największą bazą jest chyba stworzona przed siedmiu laty baza Stock.XCHNG, w której znajduje się ok. 360 000 plików, a żeby mieć do nich dostęp wystarczy się zalogować. Oczywiście darmowe zdjęcia znajdziecie też w Flickr, DevianArt, który działa już ponad 10 lat, czy Openfoto, w której wszystkie zdjęcia są udostępniane na licencji CC, tyle że na różnych wersjach, wystarczy się jedynie zorientować, którą z nich wybrał autor zdjęcia.

Marketing bloga

Jest ważny zwłaszcza w przypadku nowopowstałych stron, ponieważ obecnie w sieci jest tyle blogów, że jeżeli nie dasz znać, że istniejesz i tworzysz, to mało kto będzie do Ciebie zaglądał. Ślad po sobie możesz zostawić na innych blogach, zostawiając komentarz pod wpisem, tylko nie spamuj. Wierz mi, że nie ma nic gorszego od zapraszania na nowego posta, czy linkowanie adresu na koniec, ktoś, kto chce do ciebie dotrzeć, dotrze przez Disqusa lub po adresie, który sam wpiszesz w formularzu komentarza.

Swojego bloga możesz linkować na różnych forach tematycznych, ja sama nigdy tego nie robiłam, ale ponoć jest to sposób na dotarcie do większej liczby odbiorców, najlepiej dodawaj przydatne odpowiedzi na forach poświęconych dziedzinie, o której blogujesz i podawaj link do powiązanych artykułów.

Dodaj bloga do odpowiednich katalogów, obecnie blogi o wszystkich tematykach mają swoje katalogi, gdzie będą udostępniane na bieżąco twoje wpisy, w takich serwisach możesz też znaleźć innych ludzi piszących na ten sam temat jak ty i zawrzeć nowe znajomości.

Media społecznościowe, czyli Facebook, Twitter, Snapchat, Instagram i wszystkie tym podobne, w zasadzie dziś to już chyba norma, że do niemal każdy blog ma swój fanpage w różnych tego typu serwisach, gdzie możemy na bieżąco kontaktować się z naszymi czytelnikami, wstawiać ciekawe zdjęcia i filmy. Ja na fb zrzucam nie tylko linki do nowych postów, ale i inspiracje dnia, kawałki, które są warto uwagi, czasem linki artykułów, no i masę zdjęć, w zasadzie wszystko co jest ciekawe i interesujące, a co jest znacznie „za małe” na umieszczenie na posta.

Facebook oferuje nawet opcje promowania posta lub witryny, za opłatą, nie są to duże kwoty, zaczynają się chyba od kilkunastu złotych dziennie, już nie pamiętam, a rezultaty są widoczne gołym okiem. Jednak zdobywanie w ten sposób lajków lepiej traktuj jako pomoc, a nie główne ich źródło, ludzie na fb lajkują wszystko, jednak potem ich odzew bywa znikomy.

Blogowanie jest oczywiście tematem rzeką, a ten wpis jedynie kroplą w morzu, jednak na początek wystarczy tym z Was, którzy zamierzają wziąć się za ten ciężki kawałek chleba, jakim jest blogowanie. Podobał wam się wpis? Chcesz być na bieżąco? Dołącz do PaniKary na Facebooku - KLIK 


3 komentarze:

  1. Bardzo przydatny post. Aż sama muszę pomyśleć o kilku niewykorzystanych aspektach blogowania. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z tych początkujących. Piszących pod wpływem chwili i przyznam, że na chwilę obecną nie potrafię sobie wyobrazić planowania wpisów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super wpis...
    Koksik pisz do mnie codziennie i mnie motywuj :D hehe

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Spam jest notorycznie ignoruje
Kara