22 kwietnia 2014

Alexander Wang for H&M

Świat już obiegła wiadomość, na którą wielu fanów mody czekało z niecierpliwością, kogo, do współpracy zaprosiła marka H&M. Kolekcję na sezon jesień 2014 stworzy Alexlander Wang. Ja się cieszę, Wanga cenię, jego wizja mody jest mi bliska, minimalistyczne kroje, ciekawe faktury i ponad wszystko czerń, którą darzę miłością chyba nawet większą od samego projektanta.


Nowojorski projektant, tworzący ubrania sygnowane jego nazwiskiem, jest też dyrektorem artystycznym domu mody Balenciaga, a zarząd, który powołał go na to stanowisko strzelił w 10! Nie znam innego projektanta, który lepiej oddałby klimat i ducha samego założyciela marki - Christobala Balenciagi. Wang mimo młodego wieku, ma na swoim koncie już wiele sukcesów, które umożliwiły mu stypendia naukowe i artystyczne, a jego pokazy są na stałe wpisane do kalendarza New York Fashion Week.

A jak to wszystko się zaczęło?

Pierwsza taka współpraca miała miejsce w roku 2004, kiedy szwedzki potentat odzieżowy zaprosił do współpracy samego cesarza mody, Karla Lagerfelda. H&M współpracowało do tej pory m.in. z : Tomem Fordem, Donatellą Versace, Alberem Ebazem i Stellą McCartney. Limitowane kolekcje, powstające w kolaboracji z projektantami z najwyższej półki mają na swoim koncie też takie marki, jak Adidas, czy rodzimy Reserved, który współpracuje z polskimi projektantami.

Wielkie nadzieje, czy wielkie rozczarowania?

Jednak zaraz obok radości czai się tez wielka niewiadoma, co właściwie z tej współpracy wyniknie. Pewnie niektórzy z was pamiętają, jak to było poprzednim razem, kiedy ze szwedzką sieciówką współpracowała francuska projektantka Isabel Marant, a było to tak, że Marant po prostu wyciągnęła projekty z poprzednich swoich kolekcji i uszyte je z tańszych odpowiedników, nie było nawet jednego nowego kroju. Kolekcja rozeszła się jak świeże bułeczki, jednak wielu fanów Marant było niezadowolonych, ja się w ogóle im nie dziwię.Tak samo było, kiedy H&M współpracowało z Alberem Ebazem, dyrektorem kreatywnym Lanvin.



Poprzednie kolekcje Alexandra Wanga.


Luksus za gorsze?

Jest wiele głosów, które twierdzą, że zapraszanie projektantów do tworzenia masowych kolekcji w sieciach sklepów mija się z celem, ponieważ mimo, ze działania takie mają na celu przybliżyć szerszej publiczności większą modę i dać choć namiastkę luksusu, to luksusu w takich kolekcjach nie ma. Używa się dużo gorszych materiałów, ubrania takie produkowane są masowo, przez co jakość szycia jest też dużo niższa i namiastka dotyku wielkiej mody, ulubionego projektanta, sprowadza się do tego, że dostajemy coś, co z jego twórczością łączy tylko to, że na metce jest jego nazwisko.

No i luksus polega na tym, że płacąc wysoką cenę za ubranie od projektanta, dostajemy gwarancję, że spotkamy znacznie mniej osób w takim samym ubraniu, niż w przypadku kolekcji sieciówek, mimo, że są limitowane. Zresztą co to za luksus, który może mieć każdy?

Ja uważam, że sam zamysł jest fajny, bo nie ukrywajmy, na ubrania z atelier, a nawet butików Wanga, Versace, Forda, czy Ebaza stać jest niewielu, a ich ubrania kochają miliony miłośników mody, dlaczego, więc Ci wszyscy ludzie, nie mogą mieć dostępu do Lagerfelda, czy McCartney, chociaż na chwilę?

Jednak fakt, że aby móc udostępnić szerszej publiczności ubrania z metką Wanga, użyje się innych materiałów, oczywiście gorszej jakości i do szycia ni nie przyłoży się tak samo, jak pod okiem mistrza w jego pracowni, całą zabawę psuje. Pomysł rewelacyjny, gorzej wykonaniem :(




A co wy na ten temat sądzicie? Czy w waszych szafach można znaleźć ubrania będące efektem, którejś z takich współpracy? Co czujecie, zakładając je?




21 komentarzy:

  1. Już nie mogę się doczekać co będzie owocem tej współpracy
    Fajnie jakby chociaż jeden projekt był całkiem nowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mam nadzieję, że Wang nie ograniczy się do odtworzenia swoich starych projektów nni stworzy coś ciekawego:)
      pozdrawiam

      Usuń
  2. Pomysł sam w sobie jest fajny, ale szczerze mówiąc ja od tzw. high-fashion bardziej cenię sobie marki streetwear. Jednak ciekawa jestem efektów tej współpracy.
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z high fashion mam kilka rzeczy, które bardzo chciałabym mieć, nr jeden jest oczywiście chanel 2.55, chociaż trochę mi się przejadła i chyba wolałabym boy, high fashion nie można odmówić jednego - doskonałej jakości, chociaż i na ten temat słyszałam kilka złych opinii, np odnośnie ACNE
      pozdrawiam

      Usuń
  3. Wanga nie lubię, poniewaz mój styl jest bardziej kolorowy, a ta jego czerń mnie męczy, jednak jestem ciekawa wyników współpracy, bo poprzednią z Isabel Marant byłam zawiedziona, bardzo

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje mi się, że właśnie Wang jest takim projektantem, którego są ciekawi wszyscy, nawet Ci, których styl różni się od jego wizji, jeszcze tylko 5 miesięcy czekania:P
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja na pewno nie będę talentu Wanga kwestionować, Broń Boże, podoba mi się to co robi dla Balenciagi, ale styl jaki kreuje on nie wpasowuje się w mój gust. I chyba dlatego jestem go jeszcze bardziej ciekawa:)

      Usuń
  5. Mam nadzieję, że chociaż ceny będą bardziej "normalne" :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie liczyłabym na to :/
      pozdrawiam

      Usuń
  6. Mnie trochę śmieszą te współprace. Zamysł jest dobry, ale wykonanie straszne. Poza tym ceny tych kolekcji nie są wcale przystępne dla przeciętnych klientów h&m, niektóre dobijają nawet 1000zł. W życiu nie kupiłabym za tyle kiecki z h&m. Od takich cen wymaga się już dobrej jakości, a jakość tych ubrań zazwyczaj nie różni się znacząco od zwykłych kolekcji. Kupując ubrania z tych serii kupuje się metki projektanta nic więcej. Jednak zawsze po wypuszczeniu tych kolekcji można obejrzeć filmiki pokazujące sklepy w momencie otwarcia, gdy kolekcja projektanta jest na półkach. To jest trochę smutne, ludzie czekający już od świtu pod sklepem, potem wyrywający sobie bluzki z rąk, lub łapią jak najwięcej ciuchów i biegną do kasy. A potem co? Kolekcja dostępna na allegro w jeszcze bardziej niebotycznych cenach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, z wielkim smutkiem muszę się zgodzić:( Ponieważ ceny takich kolekcji są wysokie, no a jakość niestety pozostawia wiele do życzenia, przynajmniej odnośnie do cen. Myślę, że można takie kolekcje traktować jako namiastkę projektanta i jego twórczości.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Ciekawa jestem jaki będzie rezultat tej współpracy.

    Nowy post! http://hiddenndreamms.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem strasznie ciekaw, co się z tej współpracy urodzi!

    OdpowiedzUsuń
  9. He is the best *__*

    Kisses,

    Nicole

    www.nicoleta.me

    OdpowiedzUsuń
  10. szczerze powiedziawszy wyczekuję niecierpliwie pierwszych projektów, które trafią do sieci, nie mówiąc już o całej kolekcji, gdy trafi do sklepu.
    jestem zachwycona, że to akurat Wang, wydaje mi się, że ta kolekcja będzie podobnym hitem co Maison Martin Margiela.
    byle do listopada! dlaczego to tak długo...?!

    pozdrawiam cieplutko,
    jesuswannatouchme.
    <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że stworzenie kolekcji zajmie dużo mniej, ale tak długi czas oczekiwania, ma jeszcze bardziej podsycać nasz apetyt. Specjaliści od marketingu będa co jakiś czas podawać informacje do prasy, napięcie będzie rosło, aż w końcu sięgnie zenitu pod sklepami, w przede dzień premiery:)
      pozdrawiam

      Usuń
  11. W 100% się z Tobą zgadzam, Wang jest jednym z najgenialniejszych artystów mody! Pewnie wydam fortunę na te ubrania, tylko jego metki z moich ukochanych projektantów brakuje mi w szafie więc czekam, czekamy ;)
    Pozdrawiam serdecznie, Nabil ;)

    http://www.nabilunity.com/
    https://www.facebook.com/NabilUnity

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgodzić z jego geniuszem mogą się tylko hipokryci:)
      no czekamy!
      pozdrawiam

      Usuń
  12. oh czerń, ubóstwiam ponad wszystko więc i jego projekty mi pasują bo nie dość że kolorystycznie odpowiadają mi bardzo, to jeszcze stylem mnie facet poraża. Nie mogę się doczekac jak to będzie wyglądać, chociaż tez się obawiam tandety i masówki ponad skalę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wang jest fenomenalny, no ale po tej kolekcji cudów się nie spodziewam, chociaż kto wie...czas pokaże
      pozdrawiam

      Usuń

Dziękuję za komentarze.
Spam jest notorycznie ignoruje
Kara