02 lipca 2015

Czy nasi byli świadczą cokolwiek o nas?



W okresie, kiedy się spotykaliśmy nie w głowie mi były poważne związki, z w zasadzie żadne związki, tylko zabawa, wakacje, muzyka, słońce, znajomi i wszystkie tym podobne czasu umilacze.
W każdym razie wracając ostatnio z pracy, stanęłam obok przystanku, na którym siedzieli trzej żłopiący piwsko kolesie i czekałam na autobus, nie zwracałam na nich żadnej uwagi, zajęta swoim kosmosem, jednak kiedy spojrzałam ich stronę, zauważyłam, że w samym środku siedział on, z butelką piwa w ręce i papierosem w drugiej, o zgrozo, jeszcze przez chwilę ukradkiem przyglądałam się, czy to na pewno on, jednak oczy mnie nie myliły. 

Głupio było m podejść, bo stałam już tam kilka minut, a po drugie wcale nie miałam ochoty podchodzić do trzech średnio rozgarniętych dresów, publicznie upijających się w środku dnia. Odwróciłam się plecami, udając, że ich nie ma i modląc się, aby moja linia przyjechała jak najszybciej. W końcu moim oczom mignęły mi znajome cyferki, z ulgą podeszłam na skraj zajazdu, chcąc uciec jak najdalej, jednak okazało się, że zmora przeszłości jedzie tym samym autobusem co ja. Albo mnie nie poznawał, albo udawał jeszcze lepiej niż ja, rozeszliśmy się po dwóch stronach autobusu, a on dzięki Bogu wysiadał kilka przystanków przede mną, jeszcze raz przyjrzałam mu się, kiedy już szedł chodnikiem i zastanawiałam się, jakim cudem mogliśmy się kiedyś spotykać? Fakt minęło prawie 8 lat, a wtedy i ja prowadziłam dziwny tryb życia, jednak koleś po prostu zszedł na psy.

Zaczęłam się zastanawiać czy osoby, z którymi się spotykaliśmy, świadczą o nas w jakiś sposób? Czy nieodpowiedni faceci są dowodem na to, że nierozważnie dobieramy osoby, z którymi się spotykamy, że nie zwracamy uwagi na proste sygnały, jak ten, że koleś, który zaprasza Cię tylko na piwo, skończy jako alkoholik pod osiedlowym sklepem? I czy nie pozwalamy na za wiele facetom, tylko dlatego, że są facetami?

Myślę, że każda z was ma na to swoją odpowiedź, jednak morał z tego taki, że bardzo dobrze, iż zerwałam znajomość, która mi nie odpowiadała, że nie przymknęłam oka na wszystkie wady tego kolesia i po prostu posłałam go do diabła. Nie ma ideałów, jednak na pewno są fajni kolesie i nie warto tracić czasu z tymi, którzy są średnio fajni, a nawet nie fajni w ogóle, bo może się okazać, że po ośmiu latach koleś z lubiącego imprezować chłopaczka zmienia się w zapijającego smutki łaka, a ty z fajnej dziewczyny zmieniasz się w smutną, zmęczoną życiem i mężem alkoholikiem kobietę.

Pozdrawiam was słonecznie, w ten upalny dzieńJ


1 komentarz:

  1. Nie sądzę. Nie odpowiadamy za to co "wyrasta' z ludzi wokół nas, jedynie za to co z tych znajomości wynosimy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Spam jest notorycznie ignoruje
Kara