13 marca 2014

Marcin Meller - Między wariatami. Opowieści terenowo przygodowe



Po książkę tę sięgnęłam z mojej naturalnej skłonności do reportaży, fakt, że Meller przez kilka lat był korespondentem polityki skusił mnie tym bardziej do lektury. Jest to zbiór reportaży z ponad dwudziestu lat życia korespondencyjnego dziennikarza,  dosłownie z całego świata. Marcin pisze o konfliktach w Kotle Bałkańskim, wojnie w Ugandzie, plemiennych starciach w Nairobi i wielu innych.  Ja zawsze reportaże oceniam inaczej niż klasyczną beletrystykę, bowiem jest to gatunek, w którym najważniejsza jest i będzie treść, przez co mogę przymknąć oko na formę. Tutaj nie musiałam, bowiem Meller doskonale posługuje się językiem, pisze płynnie, precyzyjnie, z dużym dystansem i poczuciem humoru, oraz doskonale, za pomocą porównań do polskich warunków tłumaczy czytelnikowi pewne zachowania np. z Afryki.

Książka ta jest jedną wielką gawędą na tysiąc tematów, gawędą, której dajemy się porwać, bo Meller naprawdę umie opowiadać, wciąga nas w świat skrajnie inny, od tego który znamy, brutalny, opętany wojną, przemocą, gdzie stale ma miejsce przewartościowanie zasad. A nie ma czytelnika, którego by przedstawiany obraz nie poruszył, ja czytam reportaże, mimo, że nie mogę po nich spać, w przypadku „Między wariatami” też nie mogłam, jednak humorystyczne dygresje Mellera niejako osładzały tragizm całej opisywanej sytuacji.


Z racji, że jest to zbiór tekstów z dosyć długiego czasu i ich styl jest różnorodny, uważam, że chyba każdy czytelnik to zauważy. Meller jednym razem wydaje się nam odważny, niemal na skraju brawury, innym z kolei w podejmowanych decyzjach przeważa u niego rozsądek, jednak na pewno nie grozi nam nuda i ziewanie, przy czytaniu. Ta różnorodność doskonale pokazuje zmiany postawy jednego człowieka, tego jak uczy się pokory w nowych miejscach, lub nie raz jednak tej właśnie pokory mu brakuje.
Stwierdzam, że po książkę tę śmiało mogą sięgnąć nawet miłośnicy lekkiej lektury, oczywiście nie jest to komedia, lecz publicysta w przystępny sposób serwuje nam ciężkie tematy, czy jest to wadą, czy zaletą, oceńcie sami.


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Wielka Litera




8 komentarzy:

  1. Hi, very nice to meet you!

    Un abbraccio,
    Eva e Valentina the anarCHIC

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przeczytać :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za tą postacią, więc raczej książka nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo, więc też raczej nie przeczytam :)

      Usuń
  4. no cóż o gustach się nie dyskutuje
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobrze mi się tę książkę czytało. Ta różnorodność jest na plus. Nie ze wszystkimi poglądami Mellera się zgadzam, ale to nie zmieniło mojego odbioru książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie dobrze sie czyta;) pozdrawiAm

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Spam jest notorycznie ignoruje
Kara