12 kwietnia 2015

Black and blue – słynna sukienka w kampanii przeciwko przemocy





Tę sukienkę zna cały świat, mimo że nie pochodzi z żadnego znanego atelier, mowa oczywiście o niebiesko-czarnej kreacji, o której rzeczywiste kolory spierał się cały świat z celebrytami na czele, sukienka sfotografowana w odpowiednim świetle raz była złoto-biała, a raz niebiesko-czarna.

Sukienka w rzeczywistości jest koloru czarno-niebieskiego, jednak wiele osób widzi tę drugą wersję, Armia Zbawienia postanowiła wykorzystać popularność tej kreacji i wykorzystać ją w kampanii przeciwko przemocy wobec kobiet. Na plakatach widzimy posiniaczoną modelkę, w złoto- białej sukience, napis obok głosi – czemu tak trudno dostrzec niebieski i czarny, (w języku angielskim-Black and blue, znaczy właśnie „posiniaczony”).

Wraz z kampanią na portalach i forach internetowych zawrzało, seksiści i szowiniści ją wyśmiewają, nie brakuje też głosów, że jest to kampania przeciwko mężczyznom, ponieważ kampanii przeciwko przemocy wobec nich nikt nie tworzy, racja zapewne jest pośrodku.

Ja zastanawiam się, czy kampania ma w ogóle jakiś sens, nikt z nas nie żyje w próżni i dobrze wie, że przemoc w rodzinie istnieje i niestety ma miejsce w wielu domach, jednak to nie jest tak, że kobiety są bezbronne, ponieważ teoretycznie każda z nich może iść na policje, nawet zadzwonić na niebieską linię i zgłosić problem, schody dopiero zaczynają się potem.

Patrol może i weźmie takiego pacjenta na dołek, a potem on wraca i piekło, zazwyczaj jeszcze większe zaczyna się od nowa. Nawet po wielu interwencjach takiej osobie tak naprawdę nic nie grozi, bo wyrok w zawiasach w ogóle nie chroni ofiary, W OGÓLE.

Zresztą kobiety, które zazwyczaj doświadczają przemocy, nie mają gdzie uciec, te, które mają możliwość wyprowadzić się, robią to, przy katach zostają zazwyczaj te, które są w jakimś stopniu od mężczyzn zależne, mieszkają u nich, bo nie mają gdzie, nie stać ich, żeby odejść, bo mają dzieci, albo facet zastrasza kobietę, że jej dzieci odbierze, przykłady możemy mnożyć.


Zatem żadne kampanie nie wiele dadzą, bo świadomość społeczna, nie ma tu wiele do rzeczy, bardziej pomoże zmiana prawa, które będzie realnie chronić ofiary przemocy przed oprawcami. A największym gwarantem tego, że nie będzie kiedyś dotyczyła nas, jest niezależność, bo mimo że dla wielu z was wydaje się to nierealne i powtórzycie chórem, że przeciętna kobieta w naszym kraju nie jest w stanie sama się utrzymać i zapewnić sobie mieszkania i jest chcąc nie chcąc zdana na faceta, to dobrze wszyscy wiemy, że to nie prawda.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze.
Spam jest notorycznie ignoruje
Kara