20 stycznia 2016

Bo to tak mądre i głupie jak ja – recenzja płyty Ludzie mówią różne rzeczy – Kuba Knap

Pierwszy raz, kiedy posłuchałam numeru Daj mi buzi Kupy Knapa, pomyślałam sobie, o bosz, co to za raper, w sumie robi to dobrze, ale treść pozostawia wiele do życzenia. 
Potem wpadł mi w ucho kolejny numer i jeszcze jeden i kurczę nie mogłam się powstrzymać przed kupieniem płyty Ludzie mówią różne rzeczy. Charyzma Knapa mnie porwała.

O czym tam on nawija?

Płyta w dużej części traktuje o tym wszystkim, o czym raperzy (w większej części) nawijać lubią, czyli o melanżach i trasach koncertowych, przerwanych rwaniem lasek. Jednak ponadto na krążku znajdziecie duża przemyśleń na temat otaczającej nas rzeczywistości relacji między ludzkich i samych ludzi. Jest to w pewnym sensie płyta o szukaniu siebie, w pewnym, bo raper chyba już dobrze zdaje sobie sprawę ze swoich zalet i wad. Słuchając kawałków Knapa, doszłam do wniosku, że nie da się go zaszufladkować, z jednej strony znajdziemy tam teksty mówiące o tym, że lubi melanżować i bez problemu przeleci jakąś niunię, nawet nie znając jej imienia i w ten sam rejon niepamięci wrzuci potem jej twarz, a z drugiej jest tutaj naprawdę dużo trafnych refleksji. Ja tę niejednoznaczność lubię, bo człowiek, który jest trudny do określenia, jest interesujący, co nie znaczy oczywiście, że zgadzam się ze wszystkim, co Kuba mówi, dobra z prawie połową jego poglądów się nie zgadzam, ale z drugą jak najbardziej.



Raperowi na pewno nie można odmówić autentyczności, to szczera płyta, a Kuba Knap nie udaje ani lepszego, ani gorszego niż jest w rzeczywistości (chyba, bo osobiście go nie znam). Na krążku znajdziemy kilka osobistych kawałków, takich jak - Co byś zrobił, kilka w bardziej oldscholowym, agresywnym klimacie – Jak to się robi. Jest trochę tęsknoty za bliskością i tą ważną osobą - Uwierz, , Znajdę, Nawet, jak ktoś krzyczy i multum kawałków opisujących życie rapera, czyli o trasach, melanżach, wypalonych blantach, potłuczonych szklankach, straconych i zyskanych szansach etc, etc - Ze mną, Gdzieś w Polsce.

Jak brzmi Ludzie mówią różne rzeczy?

Brzmi dobrze :P Muzycznie płyta mocno obraca się w funkowych klimatach, co zresztą sam Knap nie raz przyznał. Chyba jedynym numerem, którego brzmienie przypomina klasyczne hip hopowe podkłady, gdzie znajdziemy mocniejszy i nieco szybszy bit oraz wyraźny loop jest Jak to się robi.



Goście Goście

Wśród gości zaproszonych na płytę możemy znaleźć Ero i Kosiego z JWP, Mondrego i Gupiego, ZTWNP Ferajnę i Ryfę Ri. I tutaj na chwilę się zatrzymamy, od Ryfy Ri powinnam zacząć, bowiem, jest jedyną kobietą, jaka miała swój wkład w krążek(muzycznie), jednak najlepsze zostawiła sobie na koniec. Zwrotka Ryfy Ri wymiata po całości, zarówno jej skillsy, jak i miękki i niski ton głosu sprawiają, że odpływasz w krainę Funka. Zatem nie jest tajemnicą, że moim ulubionym numerem z całej płyty jest  Każę się światu się bujać, muzykę do kawałka popełnił Jorguś Kiler i chwała mu za to, bo brzmi zajebiście.



A nawet słuchają po raz kolejny płyty, znalazłam sobie nawet ulubiony wers, który pozwolę sobie zacytować:

Jakbym jedną ręką machnął trasę moich eskapad
To byś spytał czy to sztuka nowoczesna czy trasa


I na tym koniec. Płyta ma u mnie wielki props i polecam ją Wam posłuchać, a pamiętacie, że na dobrej muzyce się znamJ

2 komentarze:

  1. Ja nie lubię Knapa i po przesłuchaniu tych kawałków, które wstawiłaś utwierdziło mnie to w tym przekonaniu.

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No cóż, to taki raper, którego albo się lubi albo nie :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Spam jest notorycznie ignoruje
Kara